Taras widokowy – 40

Taras widokowy przyciągał turystów Rozpościerał się stąd wspaniały widok na przeszłość i przyszłość. Patrząc z góry, można było zauważyć schematy, pętle, powtarzające się sekwencje i zatory, które dotąd hamowały skuteczne działanie. Można też było zobaczyć pułapki, zasieki, przepaście i wilcze doły na drodze, którą podążamy w życiu. Przydawała się uważna obserwacja, robienie notatek, planowanie trasy i planowanie, co należy włożyć do plecaka – jakie ubrania, jaki sprzęt? Na tarasie można przebywać, ile się tylko chce. Potem, gdy człowiek jest przygotowany, zwykle rusza przed siebie, drogą swojego własnego życia. W tej wyprawie dobiera sobie takich towarzyszy, których chce mieć przy sobie. Wtedy wędruje się raźniej i jakby szybciej.

Autor: Ewa Damentka

Taras widokowy – 39

Taras widokowy przyciągał turystów Rozpościerał się stąd wspaniały widok na góry. To były Tatry. Masywne, piękne góry, na których jakby nic się nie działo. Góry monumentalnie tkwiły na swoim miejscu. Manifestowały jakby pewną stałość i siłę.

Ludzie, którzy zdobywają ich szczyty są ukierunkowani – konsekwentni i silni. Ich siła to zdolność do pokonywania trudnych warunków wspinaczki i konsekwentne dążenie do celu. Są to też przygotowania do wejścia na szczyt i bezpiecznego zejścia ze szczytu.

Autor: Adam

Polną drogą – 70

Polną drogą szedł samotny wędrowiec. Posłuchał głosu serca i opuścił rodzinny dom, by w szerokim, wielkim świecie znaleźć to, czego dotąd brakowało mu w życiu. Szedł dziarskim krokiem i rozglądał się ciekawie dookoła, ponieważ nie wiedział, co to jest, a bardzo zależało mu, żeby to odnaleźć.

W pewnej chwili zobaczył sowę w dziupli. „Żyję jak sowa. W dzień w ukryciu, zamknięty dla świata, a w nocy jestem sobą” – pomyślał. Uświadomił sobie, że jego postawa jest trudna dla bliskich i dla niego samego. Ile energii to go kosztuje? Ile w życiu traci, nie biorąc w nim czynnego udziału? Zawrócił z drogi, ciesząc się ze swego odkrycia.

Po powrocie zrobił herbatę dla rodziców i siebie. Usiadł z nimi przy stole i opowiadał, co odkrył w szerokim świecie. Odtąd opowieści każdego domownika o tym, co wydarzyło się w ciągu dnia, stały się stałym elementem życia rodzinnego.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Przy pięknej starej toaletce – 61

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że jechała konnym powozem ze swoją babcią, która powoziła. Siedziała obok niej z małym dzieckiem na kolanach. Babcia powiedziała do niej: „zaopiekuj się nim”. Młoda dziewczyna przytuliła dziecko do piersi i wzięła od babci lejce. Zaczęła powozić. Odtąd przytulała swoje wewnętrzne dziecko i kierowała swoim życiem.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Taras widokowy – 37

Taras widokowy przyciągał turystów Rozpościerał się stąd wspaniały widok na wielkie jezioro. Zimą była to tylko woda, ale w okresie wakacyjnym był to obszar pływających żaglówek.

Ktoś z obserwujących powiedział, że tych łodzi jest na jeziorze tyle, co mrówek w mrowisku. Jakieś dziecko odpowiedziało, że nie ma takich dużych mrowisk, a pewien starzec-turysta rzekł, że wystarczy mu siedzenie na tarasie i patrzenie w wodę.

Autor: Adam

Polną drogą – 69

Polną drogą szedł samotny wędrowiec. Posłuchał głosu serca i opuścił rodzinny dom, by w szerokim, wielkim świecie znaleźć to, czego dotąd brakowało mu w życiu. Szedł dziarskim krokiem i rozglądał się ciekawie dookoła, ponieważ nie wiedział, co to jest, a bardzo zależało mu, żeby to odnaleźć.

W pewnej chwili zobaczył dom z napisem: „Oaza spokoju”. Wszedł do środka budynku. Usiadł w wygodnym fotelu, przymknął oczy i przysnął. Śnił, że obok niego stoi mnóstwo foteli, w których drzemią ludzie poszukujący świętego spokoju. Obudził się spocony. Zrozumiał, że święty spokój jest nieosiągalny, a jego potrzeba stwarza życie nudnym. Pomyślał o rodzinnym domu, żonie wiecznie zmęczonej i rozkapryszonych dzieciach. Zawrócił w jego kierunku z postanowieniem, że włączy się do prac domowych, by pomóc żonie i z radością myślał o dzieciach, co prawda rozkrzyczanych, ale wesołych i zdrowych oraz o szczęśliwych chwilach spędzanych wspólnie z nimi.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Przy pięknej starej toaletce – 60

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że jest księżniczką i znajduje swojego księcia, a ten zabiera ją do swego zamku, i żyją długo i szczęśliwie…

Wtem zadzwonił jej telefon i usłyszała pytanie wypowiedziane aksamitnym męskim głosem: „Jesteś mą królewną”?

Autor: Jan Smuga

Taras widokowy – 36

Taras widokowy przyciągał turystów Rozpościerał się stąd wspaniały widok na vulkańską pustynię i góry majaczące w oddali. Gdy nasyciło się już oczy surowym pięknem okolicy, można było przez lornetkę wypatrzyć dom rodziców Spocka i wytyczyć drogę do niego. Pani Amanda chętnie gościła Ziemian. Częstowała gości dobrą herbatą i domowym ciastem, a oni często odwdzięczali się, przywożąc jej nowe książki i zdjęcia jej ukochanego domu, w którym spędziła swoje dzieciństwo.

Autor: Ewa Damentka