Niedokończony obraz – 16

Niedokończony obraz stał jeszcze na sztalugach, gdy niespodziewanie malarz zaczął kichać. Potem kasłać. Następnie jego ciałem zaczęły wstrząsać dreszcze. Żona wezwała lekarza, który zaordynował wiele silnych leków i zalecił położenie się do łóżka. Malarz bardzo chciał wrócić do malowania, ale nie miał siły, żeby się podnieść i wstać. Kilka dni przeleżał w gorączce, śniąc o tym, że kończy swoje dzieło. Tymczasem niedokończony obraz nadal stał na sztalugach i spokojnie czekał na powrót swojego autora.

Autor: Ewa Damentka

Przez kawiarniane okno – 69

Przez kawiarniane okno widać było chodnik, ulicę, kawałek placu i ludzi, idących chodnikiem lub przechodzących przez ulicę i plac. Było późne popołudnie, przechodniów było wielu – cały tłum. Szli duzi i mali, starzy i młodzi, a wśród nich pani z młodym pieskiem, owczarkiem niemieckim. Miał jedno ucho postawione na sztorc, a drugie uroczo oklapnięte. Wielu ludzi ich mijających zatrzymywało wzrok na pupilu. Pocieszny widok ciekawskiego stworzenia.

Autor: Małgorzata

Niedokończony obraz – 14

Niedokończony obraz stał jeszcze na sztalugach, gdy niespodziewanie jego autorka poczuła głód. Okazało się, że w domu były głównie słodycze i chipsy. Od wielu dni broniła się przed nimi, chcąc schudnąć. Stosowała dietę, ale organizm domagał się słodkiego.

Kobieta postąpiła zgodnie z własną intuicją. Zjadła pożywne śniadanie i na deser kostkę ulubionej czekolady. To było to, czego potrzebował jej organizm. We wnętrzu rozlewał się błogi spokój. Wróciła więc do dalszego malowania obrazu.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Przez kawiarniane okno – 68

Przez kawiarniane okno widać było chodnik, ulicę, kawałek placu i ludzi, idących chodnikiem lub przechodzących przez ulicę i plac. Było późne popołudnie, przechodniów było wielu – cały tłum. Szli duzi i mali, starzy i młodzi, a wśród nich teraźniejszość i przeszłość coraz bardziej znana teraźniejszości budującej w sobie zgodę i akceptację na przeszłość i wdzięczność dla niej.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Niedokończony obraz – 13

Niedokończony obraz stał jeszcze na sztalugach, gdy niespodziewanie nadeszła kalendarzowa zima. Jest taki dzień w kalendarzu, gdy ma to miejsce. Rzadko kiedy w tym dniu pogoda ulega zmianie. Przeważnie śnieg już dawno leży lub trzeba jeszcze na niego długo czekać.

Czasami malarz robi przerwy w malowaniu dzieła. Dzieje się tak, bo czasami brakuje mu weny twórczej, a innym razem malujący chce odpocząć od codziennej pracy.

Autor: Adam

Młoda koronczarka – 34

Młoda koronczarka pracowała pilnie nad koronkowymi wstawkami do sukni balowej przeznaczonej dla młodej dziewczyny, która miała zadebiutować w towarzystwie. Prawdopodobnie były rówieśnicami – tak przynajmniej myślała koronczarka. Wkładała w swoją pracę całe serce, bo życzyła tej dziewczynie dużo szczęścia. Wiedziała, że los debiutantek często bywa łamany przez zazdrosne lwice salonowe, które misternymi intrygami potrafią strącać wschodzące gwiazdeczki. Koronczarka miała nadzieję, że jej koronki przyniosą dziewczynie szczęście. Tak samo życzliwe myśli kierowała do wszystkich kobiet, do których trafiały jej misterne prace.

Autor: Ewa Damentka

Niedokończony obraz – 12

Niedokończony obraz stał jeszcze na sztalugach, gdy niespodziewanie spadła na niego biała płachta i dziecięcy głosik krzyknął: „Mój ci jest!” Malarz obejrzał się i ujrzał dziewczynkę, którą portretował. Przyszła na ostatnie pozowanie, ale miała świadomość, że obraz nie będzie wisiał w jej pokoju, a tak bardzo tego chciała, dlatego zapożyczyła ten fortel z lektury.

dla Andrzeja napisała Ela

Przez kawiarniane okno – 67

Przez kawiarniane okno widać było chodnik, ulicę, kawałek placu i ludzi, idących chodnikiem lub przechodzących przez ulicę i plac. Było późne popołudnie, przechodniów było wielu – cały tłum. Szli duzi i mali, starzy i młodzi, a wśród nich mnóstwo parasoli czarnych i kolorowych. Zaczął padać pierwszy letni deszcz, a przytulne wnętrza kawiarni zapraszały gości do tego, by się ochronić przed deszczem i rozgościć w ich czterech ścianach.

Autor: Danuta Majorkiewicz