Zielony groszek – 15

Zielony groszek pięknie pachniał. Wtórowała mu maciejka, a na białym koniu jechał książę, by oświadczyć się swojej księżniczce. Zatrzymał się na chwilę. Zsiadł z konia. Zerwał groszek, maciejkę, stokrotki, chabry, niezapominajki i polną różę. Przewiązał je piękną wstążką. Przytroczył do siodła. Wsiadł na konia i pojechał dalej.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 231

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła, by odpocząć. Miło brzmiąca nazwa przyciągała. Po wejściu do lokalu ujrzała kilka wejść do różnych pomieszczeń. Na żadnych drzwiach nie było informacji, dokąd prowadzą. Młoda kobieta, zmęczona plątaniną różnych myśli i emocji, bez zastanowienia otworzyła pierwsze z brzegu drzwi. Za nimi ukazała się łazienka z prysznicem. Skorzystała z okazji. Chłodnym, orzeźwiającym prysznicem spłukała swe ciało. Oczyściła swoje myśli i emocje. Potem z lekkością i radością wyszła z łazienki, by zająć się swoimi codziennymi sprawami.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Zielony groszek – 12

Zielony groszek pięknie pachniał. Wtórowała mu maciejka, a bez sygnalizował maj. Bez biały i fioletowy. I ten piękny zapach… Dodatkowo majowa trawa jest pięknie zielona. Na drzewach są nowe liście. Jesteśmy wdzięczni za tak urządzony świat przyrody. Co zrobić, by w świecie ludzi było więcej bzu?

dla Magdy napisał Adam

Zielony groszek – 11

Zielony groszek pięknie pachniał. Wtórowała mu maciejka, a skowronek pięknie śpiewał. Z rozkoszą przypominam sobie tę scenę, gdy za oknem hula zimny wiatr. Skowronka nagrałam i puszczam jego śpiew od czasu do czasu, żeby przypomnieć sobie tę chwilę. Żałuję, że nie ma jeszcze perfum o zapachu zielonego groszku i maciejki. Łatwiej byłoby wtedy przypomnieć sobie to wspomnienie.

Autor: Ewa Damentka

Młoda kobieta – 229

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła z ciekawością. Usiadła na wygodnej kanapie blisko otwartego okna, za którym rozpościerał się ogród, a w nim śpiewały ptaki. Słuchając ich śpiewu odprężyła się i nabrała lekkości.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Pewien smuteczek – 41

Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, pierwszą myślą było, by pójść do biblioteki i poczytać. Z treści przestudiowanej książki można było przyswoić, by być grzecznym, taktownym, koleżeńskim i pracowitym. To na pewno pomoże w procesie wzrastania. Smuteczek dostał jeszcze jedną radę od starszych. Dowiedział się, że nie wystarczy przeczytanie książki, trzeba jeszcze zastosować się do opisanych w niej zasad.

Autor: Adam