Młoda kobieta – 235

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do eleganckiego wnętrza, w którym, wbrew temu co głosiła nazwa, znajdowali się sami panowie. Kobieta nie okazała zdziwienia, ani nie poczuła chęci wyjścia z lokalu. Wręcz przeciwnie, uznała, że to dobry żart. Poczuła radość i lekkość. Szybko odnalazła się wśród mnogości panów, witana przez nich serdecznie. Rozmawiała z nimi z elokwencją, jakby była stałą bywalczynią klubu.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Zielony groszek – 28

Zielony groszek pięknie pachniał. Wtórowała mu maciejka, a obok dumnie prężył się koperek… Wszędzie wokół było zielono i kwieciście. To była piękna wiosna. Nad przyrodą swe baczenie miało, jak co dzień, złote słońce, za którego ciepłe promienie wdzięczne były wszystkie rośliny. Każdy dzień wlewał nową otuchę w ich serca oraz siły witalne w ich „żyły”.

Autor: Jan Smuga

W dolinie – 62

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, kobieta układała rzeczy na półkach w szafie. Porządkowała wszystko z ogromną uwagą. Decydowała, co zostawić, a co usunąć. Wraz z porządkowaniem szafy, porządkowało się również jej własne wnętrze i uzdrawiało.

Autor: Danuta Majorkiewicz

W dolinie – 61

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, siedziała przy stole duża rodzina. Wszyscy ze sobą rozmawiali, żartowali. Dobrze się ze sobą czuli. Snuli opowieści. Planowali przyszłość. Spędzali ze sobą dobry czas, który budował w sercach radość tak potrzebną do osiągania celów.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Zielony groszek – 25

Zielony groszek pięknie pachniał. Wtórowała mu maciejka, a dookoła fruwały ptaki. Lato było w pełni, czas odpoczynku i „ładowania akumulatorów”. Po obiedzie można było iść nad rzekę lub łąkę. Można było zrobić piękne zdjęcia przyrody. Można też było poczytać książkę na balkonie, gdzie stał leżak.

Autor: Adam

Młoda kobieta – 234

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Zobaczyła na ścianie piękne kryształowe lustro i przejrzała się w nim. Potem obróciła się kilka razy, ciągle zerkając w lustro. Następnie, odstresowana, wyszła na ulicę, by zająć się swoimi codziennymi sprawami.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Zielony groszek – 24

Zielony groszek pięknie pachniał. Wtórowała mu maciejka, a gospodyni, z głową pełną pomysłów, poszła do ogródka i zerwała kilka kwiatków kolorowych bratków.

Zielony groszek, biały kalafior i tryskająca czerwienią marchewka pięknie się prezentowały na talerzach, przyozdobione fioletowymi kwiatkami maciejki i biało-żółto-fioletowymi kwiatami bratków.

Cała rodzina zasiadła do stołu i z ogromnym apetytem konsumowała pełne zdrowia wegetariańskie danie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Zielony groszek – 23

Zielony groszek pięknie pachniał. Wtórowała mu maciejka, a ja na kolorowym podkładzie, suchymi pastelami, malowałam swój kolejny obraz. Starałam się oddać ulotne piękno wijącego się groszku. Potem utrwaliłam rysunek fiksatywą. Obraz zmienił się. Wiele półcieni zniknęło, ale na szczęście nadal widoczne było to, na czym mi najbardziej zależało. Odłożyłam kartkę, zamknęłam oczy i poddałam się zapachowi maciejki i groszku. W tym czasie w mojej głowie zaczął dojrzewać pomysł na kolejny malunek. I tak sobie spędzałam ten letni, wakacyjny dzień.

Autor: Ewa Damentka