Różnobarwne drzewa – 69

Różnobarwne drzewa przyciągały wzrok. Złota polska jesień cieszyła oczy. Właśnie wtedy wraz z kończącym się bogatym w emocje latem jesień przynosi ludziom spokój i ukojenie.

Kobieta siedziała na ławce pod rozłożystym drzewem ubranym w jesienne barwy. Odpoczywała z przymkniętymi oczami i twarzą skierowaną ku spokojnym jesiennym promieniom słońca przenikającym przez gałęzie drzew. Rysy jej twarzy wygładzały się. Po dłuższej chwili kobieta wstała, spokojnie i z radością w sercu podążyła w stronę domu na spotkanie z mężem i dziećmi.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Stado obłoków – 65

Stado obłoków przepływało nad piękną zieloną krainą. Były inspiracją dla malarza. Położył się na trawie i obserwował je, jak, płynąc, zmieniały kształty i odcienie. Od błękitów po szafiry. Rozświetlone promieniami słońca nabierały odcieni różu i czerwieni. Namalował obraz, który na aukcji osiągnął wysoką cenę.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Wojskowa parada – 26

Wojskowa parada przyciągnęła tłumy. Żołnierze prezentowali się wspaniale. Donośne bębny nadawały rytm, a całe miasto przyglądało się temu przedstawieniu. Parada trwała dość długo. Małe dzieci jeszcze wiele dni później naśladowały żołnierzy i maszerowały, maszerowały, maszerowały. Do czasu, kiedy nowa zabawa zaprzątnęła ich umysły.

Autor: Ewa Damentka

Żar lał się z nieba – 41

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody. Mężczyzna poczuł w sobie niezwykłą siłę i moc. Jego wzrok się wyostrzył. Słuch również. Widział daleko i wyraźnie, słyszał łopot ptasich skrzydeł, gdzieś wysoko nad sobą. Słyszał również szmer strumyka w dolinie i turkot kamyczków, które strącił, gdy szedł ścieżką. Rozejrzał się jeszcze raz i wyznaczył nowy cel podróży. Ruszył zdecydowany i spokojny. Po powrocie do domu na pewno będzie miał wiele do opowiadania rodzinie i przyjaciołom.

Autor: Ewa Damentka

Żar lał się z nieba – 40

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody. Na szczycie nieopodal niego siedziała dobra wróżka. Szeptała do niego: „spójrz na ptaki szybujące wysoko. Potrafisz. Dasz radę”. Poszedł dalej. Zaszedł do schroniska. Tam poszedł na dyskotekę i nawiązał kontakt z dziewczyną, którą od kilku dni obserwował.

Autor: Danuta Majorkiewicz