Była malutka – 86

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć wiedziała, że nikogo, ani niczego nie zobaczy, gdyż dookoła rozciągał się przestronny ugór z nisko rosnącymi trawami, które wypełniały całą przestrzeń. Była pewna, że, idąc do przodu, w końcu dotrze do swojego miasteczka, a następnie wejdzie do domu rodziców, gdzie otrzyma smaczny posiłek. Jako szczupłej kobiecie mającej niespełna sto pięćdziesiąt dwa cm wzrostu, mnóstwo rzeczy wydawało się większymi niż w rzeczywistości.

Autor: AMK

Na wietrze – 20

Na wietrze z gracją i wdziękiem tańczył żółty liść, a na nim leżał malutki czerwony listek, który również tańczył, dostosowując swój rytm i ruchy do rytmu i pląsów żółtego liścia. Wspólnie tańczyły może pół godziny. Potem wiatr dmuchnął mocno i zakręcił żółtym liściem. Czerwony listek spadł z żółtego i zaczął tańczyć we własnej choreografii. Obydwa liście przypatrywały się sobie z podziwem i rosnącym szacunkiem. Potem wiatr ułożył je na ziemi tuż obok siebie, żeby mogły sobie spokojnie porozmawiać o wspólnym tańcu i innych sprawach. Sam zwinął się w kłębuszek i zasnął. Gdy się obudził, to dmuchnął wesoło i znowu zaprosił liście do tańca. Żółty i czerwony przyjęły to zaproszenie z wielką ochotą. I znowu wspólnie wirowały w tańcu, unoszone przez wesoły wiatr.

Autor: Ewa Damentka

Na wietrze – 19

Na wietrze z gracją i wdziękiem tańczył żółty liść, a na nim siedziała mrówka. To była odważna mrówka, więc była ciekawa, dokąd tym razem doleci. Mrówka często wykorzystywała ten środek transportu, bo można było zwiedzić w ten sposób kawał świata.

Autor: Adam

Była malutka – 85

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć, będąc na szkiełku mikroskopu, widziała innych mniejszych od niej. Ona to dość spora osóbka, pomyślała z satysfakcją. Ale czym do cholery jest to wielkie oko patrzące z góry?

Autor: Andrzej

Na wietrze – 17

Na wietrze z gracją i wdziękiem tańczył żółty liść, a na nim Calineczka tańczyła z Tomciem Paluchem. Tak zatracili się we wspólnych pląsach, że myśleli, że to oni sami unoszą się w powietrzu. Gdy skończyli tańczyć, rozejrzeli się i zachwycili światem, który wreszcie zobaczyli z góry. Kiedy już zmęczyli się podróżą, wiatr delikatnie opuścił liść na zieloną łąkę, niedaleko ich domów. Wieczorem opowiadali przyjaciołom o wspaniałej podróży, jaka im się przytrafiła.

dla Janusza napisała: Ewa Damentka

Była malutka – 84

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć chwilami wydawało się jej, że jednak zaczyna być wielka…

Spotkała swego czasu swojego Adama i zaczęła czuć, że ma dla kogo żyć. Była teraz pewna, że ma oparcie i radość życia.

Taka to siła miłości…

Autor: Jan Smuga

Na wietrze – 16

Na wietrze z gracją i wdziękiem tańczył żółty liść, a na nim raczej nic. Liść był czysty. Wkrótce wiatr ustał, a liść spoczął na dachu domu. Z tego miejsca mógł oglądać to, co się dzieje dookoła i to z wysokości.

Nie wiadomo, czy liście obserwują otoczenie, ale na pewno wiadomo, że się przemieszczają. Przemieszczają się jednak tylko wtedy, gdy są rozłączone z drzewami i gdy jest wiatr.

Wiadomo zatem, że by to przemieszczanie osiągnąć, muszą być spełnione dwa warunki.

Autor: Adam

Była malutka – 83

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć słońce wstało już dawno i zaglądało do akwarium, przenikając przejrzystą wodę. Pływała bardzo powoli i dostojnie, nigdzie się nie spiesząc. Była w końcu złotą rybką zamkniętą w szklanej kuli z dala od drapieżników i zagrożeń.

Autor: Małgorzata