Na wietrze – 33

Na wietrze z gracją i wdziękiem tańczył żółty liść, a na nim mieniły się piękne barwy jesieni. Szczypta zieleni nadziei, czerwieni miłości, energetycznej żółci i pomarańczy oraz spokojnego statecznego brązu. Wszystkie kolory tworzyły zharmonizowaną całość pełną piękna.

dla Janusza napisała Danuta Majorkiewicz

Na marmurowym blacie – 90

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty wypełnione były imionami Aniołów. Stara Księga Aniołów, których Bóg powołał do bytu, zanim stworzył świat i ludzi. Stworzył je z czystego światła i czystego ducha. Niektóre ich imiona ukryte są w Biblii. Anioły są nieodłącznymi towarzyszami ludzi w ich ziemskiej wędrówce. Pomagają w wypełnianiu zadań, do których zostaliśmy powołani.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Na wietrze – 32

Na wietrze z gracją i wdziękiem tańczył żółty liść, a na nim znajdował się list, który wiewiórki napisały do Zimy, prosząc, żeby trochę opóźniła swoje przyjście, bo one jeszcze nie zdążyły dobrze zaopatrzyć swoich spiżarni. Zima zmarszczyła brwi, gdy wiatr dostarczy list, bo uznała, że wiewiórki zmarnowały dużo czasu pisząc list przy pomocy sosnowych igiełek, którymi nakłuwały żółty liść. Wiatr wytłumaczył jej jednak, że list pisała tylko jedna wiewiórka, a inne w tym czasie zbierały orzeszki dla siebie i dla niej. Zima uśmiechnęła się łaskawie i ucięła sobie dłuższą drzemkę. Obudziła się po dwóch tygodniach i znowu zajęła się przygotowaniami do swojego nadejścia i kilkumiesięcznego panowania na świecie.

Autor: Ewa Damentka

Na wietrze – 31

Na wietrze z gracją i wdziękiem tańczył żółty liść, a na nim dwie ważki. Tak to już jest, że na liściach często przemieszczają się owady. Tym przemieszczaniem kieruje chyba przypadek. Pasażerowie liścia nigdy nie wiedzą, w jakim miejscu wylądują.

Ludziom nie pasowałby taki przypadek. Ludzie musieliby wiedzieć, gdzie i kiedy znajdą się w ściśle sprecyzowanym miejscu.

Zwierzęta reagują inaczej. Robią to, co powinny, w zastanym miejscu.

Autor: Adam

Na marmurowym blacie – 88

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty podzielone byłe na dwie części. Pierwsza to księga dobrych życzeń – zapisana prośbami ludzi, którzy mają odwagę prosić. A druga zapisana podziękowaniami za spełnione prośby. Sobie samemu i ludziom, że mieli odwagę prosić, wierzyć, pomagać i czekać na spełnienie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Na wietrze – 29

Na wietrze z gracją i wdziękiem tańczył żółty liść, a na nim wyjątkowy pasażer – mrówka. Liść też był wyjątkowy, bo już żółty, podczas gdy wszystkie inne były zielone. Wyjątkowe też było miejsce lądowania zestawu. Liść z mrówką wylądował na głowie byka. Byk był chyba zmęczony słońcem, więc nic sobie z tego nie robił.

Mrówka już chciała zejść na czuprynę monstrualnego zwierzęcia, ale wtem silny wiatr przeniósł ją wraz z liściem do pełnej jedzenia miski psa. Psiak też był zmęczony słońcem i nie zauważył lądowania.

Tym razem jednak mrówka zeskoczyła na beton obok psiej miski. Pod miską mrówka spotkała inne mrówki, które, jak same mówiły, były zmęczone słońcem i zaproponowały na przeczekanie w cieniu pod miską.

Autor: Adam

Na marmurowym blacie – 87

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty to autobiografia kobiety. Pisała o swoim życiu, o dochodzeniu do prawdy o sobie. O otwieraniu się. O budowaniu ciekawości poznawania siebie i radości z poznawania. Radości dokonywania przemiany drobnymi krokami, aż do osiągnięcia pełnej transformacji.

Autor: Danuta Majorkiewicz