Była sobie łąka – 76

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka.

Był czas wakacji. Gospodarze spodziewali się wnuków, którzy jak co roku spędzali wakacje u dziadków na wsi. Wkrótce nadjechali. Babcia gotowała obiad. Jedna z dziewczynek rozłożyła na stole obrus. Druga talerze i sztućce. Cała duża rodzina zasiadła do obiadu. Dziadkowie cieszyli się z przyjazdu wnuków. Każdy miał przydzielone zadania. Dziadkom było lżej, a dzieci uczyły się szacunku do pracy.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Taras widokowy – 7

Taras widokowy przyciągał turystów Rozpościerał się stąd wspaniały widok na dolinę małych domków. Było to nowe osiedle domków jednorodzinnych zbudowanych w środku lasu. Las był dla mieszkających tam ludzi na wyciągnięcie ręki. Miejsce było jednocześnie bardzo oddalone od dużego miasta. Sytuację mieszkańców ratował w pewnym sensie sklep wielobranżowy w środku osiedla. Można było w nim kupić niemal wszystko, co było potrzebne, by przyjemnie spędzić czas.

Autor: Adam

Młoda kobieta – 186

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do pomieszczenia pełnego strojów z różnych epok. Za przykładem innych kobiet zaczęła przebierać się w różne stroje – wróżki, księżniczki, królowej, Baby Jagi. I odtąd nie musiała udawać już nikogo innego. Była sobą

Autor: Danuta Majorkiewicz

Taras widokowy – 6

Taras widokowy przyciągał turystów Rozpościerał się stąd wspaniały widok na płytę lotniska, wizytówkę wielkiej metropolii. Stąd doskonale widać lądowania i starty samolotów. Wraz z unoszeniem się stalowych ptaków, unosiły się marzenia ludzi o dalekich podróżach. Wysoko i z mocą pozytywnych myśli, co pomagało osiągać zamierzone cele.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Była sobie łąka – 75

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka i zasłony w kolorowe kwiaty. Jakby kwiecista łąka weszła przez okno do domu. Było lato. W powietrzu czuć było zapach kwiatów i ziół. Wokół cisza i spokój. Mieszkańcy małego białego domku przyjechali z dużego miasta na wypoczynek. Korzystali z uroków przyrody sprzyjających zdrowiu.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Taras widokowy – 5

Taras widokowy przyciągał turystów Rozpościerał się stąd wspaniały widok na marzenia duże i małe, drobne, maleńkie i wielkie jak góry. Marzenia snuły się dostojnie po niebie. Płynęły jak białe puchate chmury i chmurki.

Niektóre były przywoływane przez ludzi, inne same podpływały do tarasu i zatrzymywały się przed wybranymi osobami. Można było na nie wsiąść i one odpływały, pokazując pasażerom możliwości i przestrzeń. Potem podpływały do tarasu, a tam z kolei na ich pasażerów czekały kolejne marzenia i zapraszały do kolejnej podróży.

dla Marka napisała Ewa Damentka

Na dnie szuflady – 69

Na dnie szuflady leżała paczuszka listów, przewiązanych różową wyblakłą wstążeczką. Towarzyszyły jej: biały kamyczek, bukiecik zasuszonych fiołków i stara pożółkła fotografia. Starsza kobieta zaglądała do niej co jakiś czas, przyglądając się pamiątkom sprzed lat przywołującym dobre wspomnienia. Przyglądała się z radością i przypominała sobie historie z nimi związane. Stara fotografia przedstawiała jej męża lotnika, który został zestrzelony w czasie bitwy o Anglię. Byli ze sobą krótko, ale ich miłość prawdziwa przetrwała w niej do dziś i dawała siłę. Nigdy nie wyszła po raz drugi za mąż. Zawsze była wierna jemu.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Taras widokowy – 4

Taras widokowy przyciągał turystów Rozpościerał się stąd wspaniały widok na zatokę i miasto. Pod tarasem w jedną i drugą stronę przepływały statki i żaglówki. Ruch ten odbywał się w mieście portowym, gdzie było mnóstwo turystów. Obszar zapewniał wiele atrakcji, a więc każdy mógł znaleźć coś odpowiedniego dla siebie.

dla Jurka napisał Adam

Była sobie łąka – 74

Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka, zza której wyglądał gospodarz. Patrzył na urodzajne łąki i pola wokół. Myślał o obfitych zbiorach. Na twarzy promieniał uśmiech, a w sercu gościło poczucie obfitości i bezpieczeństwa.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 185

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do niezwykłego pomieszczenia. Wszystkie ściany pokryte były lustrami. Oglądała się w nich z przyjemnością. Z podziwem popatrzyła na swe piersi. Pogłaskała swe biodra i zadowolona, doładowana energetycznie wyszła z salonu.

Autor: Danuta Majorkiewicz