Wyspa Zapomnienia – 2

Wyspa Zapomnienia leżała gdzieś, nie wiadomo gdzie. Obmywały ją wody tylu mórz i oceanów, że można było mieć wrażenie, że wyspa wędruje po świecie w sobie tylko znanym celu. Bezsprzecznie, jest bezpiecznym schronieniem dla potrzebujących. Obecnie wiatry skierowały na wyspę wiele ptaków przelatujących z północy na południe. Ptaki chętnie skorzystały z okazji do odpoczynku, bo lot był długi i męczący. Ktoś, kto obserwował zachowania ptaków na owej wyspie, mógłby powiedzieć, że stworzenia jakby naradzały się, jak dalej lecieć w kluczach i kto ma poszczególne klucze prowadzić.

Autor: Adam

Wyspa Zapomnienia – 1

Wyspa Zapomnienia leżała gdzieś, nie wiadomo gdzie. Obmywały ją wody tylu mórz i oceanów, że można było mieć wrażenie, że wyspa wędruje po świecie w sobie tylko znanym celu. Bezsprzecznie, jest bezpiecznym schronieniem dla potrzebujących. Obecnie w swym sercu gości ją pewna księżniczka. Dzięki wyspie zapomniała o zdradzie i wybaczyła. Przebaczenie jawi się jej jako nowa rzeczywistość. Wyspa Zapomnienia zakwitła miłością i została rozświetlona jasnym blaskiem, wciąż płonącym.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Zatłoczony autobus – 28

Zatłoczony autobus podjechał na przystanek. Zmarznięci ludzie z radością wsiedli do niego. Właściwie pierwszym pomysłem było ogrzanie się, a rzeczą wtórną było to, dokąd ów autobus jedzie.

Autobus jechał tam, gdzie trzeba. Wymagane było jednak kupienie odpowiedniego biletu. Bilet można było kupić u kierowcy.

W jaki sposób kupić i gdzie bilety na dalsze życiowe podróże? Być może biletem będzie jakieś zdarzenie, a nie kawałek papieru czy kartonika.

Autor: Adam

Zatłoczony autobus – 27

Zatłoczony autobus podjechał na przystanek. Zmarznięci ludzie nie wsiadali jednak do niego. Nadal stali na przystanku obserwowani przez zdziwionych pasażerów będących już w środku pojazdu, bo z tego przystanku odjeżdżała tylko jedna linia. Nie wiedzieli jednak, że tuż za nimi jedzie kolejny autobus prawie pusty i to do niego zamierzają wsiąść czekający ludzie.

Autor: Małgorzata

Młoda kobieta – 198

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do środka, mówiąc głośno i wyraźnie: „dzień dobry”. Dodała sobie tym odwagi i zwróciła uwagę obecnych, którzy przywitali ją życzliwymi uśmiechami i zaprosili na spotkanie KAK.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Zatłoczony autobus – 25

Zatłoczony autobus podjechał na przystanek. Zmarznięci ludzie wreszcie doczekali się… Teraz wcisnęli się do pojazdu. Wypełnili go szczelnie i wydawało się, że już nikt się do niego nie wciśnie. Jednak na następnym przystanku wsiadła spora grupa ludzi. Na kolejnym również. Dopiero przy dworcu kolejowym i stacji metra autobus zaczął się rozluźniać. Każdy pasażer jechał w swoją stronę. Większość wracała do domu.

Autor: Ewa Damentka

Zatłoczony autobus – 24

Zatłoczony autobus podjechał na przystanek. Zmarznięci ludzie weszli do środka. Autobus ruszył, a po jakimś czasie dojechał na miejsce. Ciekawe było to, że różni ludzkie mieli różne odczucia czasu i dla jednych podróż minęła bardzo szybko, a innym ciągnęła się niemiłosiernie długo.

Autor: Adam

Zatłoczony autobus – 23

Zatłoczony autobus podjechał na przystanek. Zmarznięci ludzie z radością weszli do środka i zajęli ciepłe miejsca. Niezmiernie się ucieszyli z odjazdu autobusu i tylko styrany życiem dziadek posmutniał, gdyż miał świadomość, że jedzie do zimnego i pustego domu. Mając powyższe na względzie, pomodlił się o cud.

I rzeczywiście, kilka dni później stał się cud – jego syn przysłał mu list z informacją, że za miesiąc zabiera go na stałe do siebie, zagranicę.

Autor: Jan Smuga

Delikatna mgiełka – 78

Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.

Na prastarym brzegu Wisły, gdzie czeka nagroda – poczucie wolności i przestrzeń.

Autor: Danuta Majorkiewicz