Cicha noc – 3

Cicha noc delikatnymi dzwoneczkami i melodyjną muzyką rozbrzmiewa w ludzkich sercach. Otula, koi, rozwiewa smutki, daje nadzieję. „Cicha noc”, to jedna z wielu pięknych kolęd. Jak kolęda, to czas Bożego Narodzenia. I tutaj pojawia się dylemat, które święta są ważniejsze lub może przyjemniejsze i dla kogo. Ludzie są przecież w różnym wieku i mają różne zapatrywania.
Inną okazją do świętowania są Święta Wielkanocne. Uroczy jest dzień sobotniego święcenia pokarmów. Ten obrzęd bardzo lubią dzieci. Dorośli z uwagą mogą śledzić kwestie przebiegu Wielkiego Tygodnia. Osoby dobrze gotujące przygotują wspaniałą oprawę kulinarną.

Każdy człowiek może zdrowo myśleć i robić pożyteczne rzeczy niezależnie od świąt, czy dni powszednich. Dobrze jednak, gdy każdy ma swoje święta, bo wydaje mi się, że mogą być one momentem odrodzenia, czyli wskoczenia na właściwe tory.

Autor: Adam

Na marmurowym blacie – 101

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty zawierają historie, które bardzo mi pomagają. Dzięki nim wyrosłem już ze szczenięcego wieku i radości z robienia złośliwych, głupich dowcipów nauczycielom, uczniom i komu tylko się da. Wyrosłem z chełpienia się tym, że mam czarodziejskie zdolności. W naszym świecie każdy je ma. Teraz obserwuję innych i uczę się od nich mądrości i odpowiedzialności oraz wielu innych cech, których potrzebuję. Jeszcze boję się Merlina. Wydaje mi się nieobliczalny. Ciągnie mnie za to do Młodego Adepta. Wzbudza moje zaufanie. No i ciągnie mnie do tej księgi. Mam wrażenie, że przygotowuje mnie na coś. Ciekawe na co? I czy będę należycie przygotowany? Bardzo, bardzo tego chcę.

Autor: Młody

Cicha noc – 1

Cicha noc delikatnymi dzwoneczkami i melodyjną muzyką rozbrzmiewa w ludzkich sercach. Otula, koi, rozwiewa smutki, daje nadzieję. Takie jest jej przeznaczenie od bardzo dawna. Zdarza się, że ludzie zaburzają ten rytm, bo prowadzą wojny i nie dają spokojnie spać innym. Noc nie ma na to wpływu. Jednak, gdy tylko udręczonym ludziom uda się zasnąć, ona otula ich i kołysze, jakby byli niemowlętami w jej ramionach. Robi co może, by odpoczęli choć chwilkę, by przez moment poczuli się bezpieczni.

Autor: Ewa Damentka

Na marmurowym blacie – 100

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty są bardzo interesujące. Zawierają treści, jakich nigdy wcześniej nie znałem. Ciągle przesiaduję w czytelni i czytam tę księgę. Za każdym razem pokazuje mi ona inną opowieść. Wychodzę stąd rzadko, jem tylko to, co Archiwista podstawia mi pod nos. Bardzo chciałbym poznać tę księgę, zgłębić jej tajemnicę. Mam nadzieję, że jest to możliwe, choć chwilami chciałbym, żeby to jednak było niewykonalne, bo lubię obcować z tą księgą. Jestem szczęśliwy, bo wreszcie robię to, o czym zawsze marzyłem. Czytam Księgę Tajemnic i moje serce się cieszy, twarz uśmiecha, a ciało wypełnia aksamitny spokój. Szkoda byłoby to utracić.

Autor: Zaczytany

Na marmurowym blacie – 99

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty są ładnie zdobione. Jeszcze nie umiem dobrze składać literek, dopiero uczę się czytać, ale lubię tę księgę. Lubię ją dotykać i przewracać jej karty. Mam nadzieję, że kiedyś wyczytam w niej radę, jak mogłabym z Braciszkiem wrócić do naszego świata, do naszej baśni, do książki, z której żeśmy wypadli, i biblioteki, w której jest ta książka. Lubię to miejsce. Tam jest nasz dom – Braciszka i mój. Tam żyliśmy wiele lat i bardzo chcemy tam wrócić.

Autor: Siostrzyczka

Na marmurowym blacie – 98

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty skrywały wiele tajemnic. Tak chciałabym je zgłębić. Niestety, uniemożliwia mi to nadmiar codziennych obowiązków. Wiem jednak, że kiedyś przyjdzie czas na poznawanie tajemnic, które skrywa zarówno ta księga, jak i wiele innych w naszej bibliotece. Wykonuję więc spokojnie swoje zadania i cierpliwie czekam. Czasami podchodzę do księgi, gładzę jej karty i mówię: „jeszcze się zaprzyjaźnimy, zobaczysz”, a księga wtedy promienieje ciepłym, łagodnym światłem i pachnie jak świeże konwalie.

Autor: Jaga

Na marmurowym blacie – 97

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty zapisane były wesołymi opowiadaniami z życia dziewczynki ogromnie żywiołowej. Mama, zmęczona jej wybrykami, spisywała je dla odreagowania emocji z lekkością i poczuciem humoru. Dziś dorosła już „Panna z mokrą głową” czyta je z uśmiechem i wdzięcznością dla mamy, że zatrzymała czas. Piękny czas dzieciństwa. Czas beztroski i niekończących się wakacji w sercu.

Autor: Danuta Majorkiewicz