Na ekranie – 60

Na ekranie zaczęły pojawiać się, przesuwać i znikać cyfry, litery i kropeczki. W pewnej chwili ich chaotyczny ruch ustał. Ekran zgasł. Potem rozjaśnił się na nowo i wyświetlił wyraźny napis: „Koniec chaosu. Wykluwa się nowe. Otwórz szeroko drzwi swego serca, umysłu i duszy, by zamieszkało w Tobie i zmieniało Twój świat”.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Pewien smuteczek – 47

Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, wybrał się do klubu. Słyszał o nim od swojego dobrego przyjaciela, który bardzo chwalił pobyt tam i atmosferę tego miejsca. Nastąpił w końcu taki dzień, że z nim wybrał się do tego klubu. Było tam kilkanaście osób, których nie znał wcześniej. Na początku Smuteczek słuchał wypowiedzi uczestników, którzy wywarli na nim ogromne wrażenie i wzbudzili jego podziw. Sam nie do końca w siebie wierzył, lecz przyszedł moment, kiedy został wybrany do mowy. Stanął na środku sali, na przeciwko wielu wpatrujących się w niego oczu. Zaczął mówić. Okazało się, że jego mowa była płynna, spokojna i ciekawa. Skupił się tylko na wykonaniu zadania. Po zakończeniu mowy usłyszał gorące oklaski. Smuteczek poczuł, że to był przełomowy moment w jego życiu.

dla Pawła napisał Sokolik

Dziecko przeglądało książkę – 37

Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło za oknem księżyc. Świecił jasno i rozświetlał całą okolicę, która wyglądała bajecznie. Przyglądało się przez chwilę widokowi za oknem, po czym położyło się do łóżka i szybko zasnęło, śniąc, że jest panem Twardowskim.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Na ekranie – 59

Na ekranie zaczęły pojawiać się, przesuwać i znikać cyfry, litery i kropeczki. W pewnej chwili ich chaotyczny ruch ustał. Ekran zgasł. Potem rozjaśnił się na nowo i wyświetlił wyraźny napis: Uśmiechnij się. Nie czekaj do jutra. Już dziś. Teraz jest lepiej. Uwierz w to. Poczuj całym sobą”.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Dziecko przeglądało książkę – 36

Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło czarny druk na kolorowych kartkach, To było coś nowego. Nawet zagadkowego. Po co takie strony są zrobione? Przecież najnormalniejszy jest czarny druk na białych stronach.

Autor: Adam

Na ekranie – 58

Na ekranie zaczęły pojawiać się, przesuwać i znikać cyfry, litery i kropeczki. W pewnej chwili ich chaotyczny ruch ustał. Ekran zgasł. Potem rozjaśnił się na nowo i wyświetlił wyraźny napis: „Uwaga, gorące, parzy!

Tak jak parzy żar ognia, tak parzą zbyt gorące uczucia i emocje. Zbyt dobry humor nie zwracający uwagi na ludzką wrażliwość. Nieopanowany smutek i żal. Więc uważaj na ich odpowiednią temperaturę”.

Ekran zgasł i pozostawił czytelnika z nadzieją na kolejną wiadomość.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Dziecko przeglądało książkę – 35

Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło swoją mamę, która siedziała w wygodnym fotelu i trzymała go na kolanach. Obok stał jego tata i oboje z mamą uśmiechnięci patrzyli na niego. On sam na zdjęciu był bardzo malutki i chyba spał. Zdjęcie zostało włożone pomiędzy kartki książki. Nie wiadomo, kto to zrobił, ale dzięki temu chłopczyk zrozumiał, że życie też może być baśnią i sam może przeżyć wiele niezwykłych przygód.

dla Patrycji napisała Brzozowa Bajdulka

Na ekranie – 57

Na ekranie zaczęły pojawiać się, przesuwać i znikać cyfry, litery i kropeczki. W pewnej chwili ich chaotyczny ruch ustał. Ekran zgasł. Potem rozjaśnił się na nowo i wyświetlił wyraźny napis: „Harmonia. Wreszcie przyszła tak długo wyczekiwana harmonia. Podziękuj sobie”.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Dziecko przeglądało książkę – 34

Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło leśną dróżkę. Zapragnęło znaleźć się na niej i, ku swojemu zdziwieniu, rzeczywiście znalazło się w książkowym lesie. Spotkało tam wielu przyjaciół, którzy zaopiekowali się nim i pokazali cały las. Potem odprowadzili go z powrotem na leśną ścieżkę i pomogli przejść do dziecinnego pokoju. Gdy znowu spojrzało na kartkę, pomachali mu i zniknęli w czeluściach lasu. Dziecko uśmiechnęło się, bo wiedziało, że zawsze będzie mogło ich odwiedzić. Zrobi to, kiedy tylko zechce. Potem zasnęło i miało rozluźnioną, uśmiechniętą buzię. Chyba śniło mu się coś miłego.

Autor: Ewa Damentka