Wojskowa parada – 15

Wojskowa parada przyciągnęła tłumy. Żołnierze prezentowali się wspaniale. Donośne bębny nadawały rytm, a duży chłopiec, pełen poczucia humoru, przypomniał sobie czasy, gdy był małym chłopcem i wydawał z siebie dźwięki wtórujące bębnom, sprawiając wiele radości ludziom i zaspokajając własną dziecięcą potrzebę zabawy.

dla Janusza napisała Danuta Majorkiewicz

Wojskowa parada – 14

Wojskowa parada przyciągnęła tłumy. Żołnierze prezentowali się wspaniale. Donośne bębny nadawały rytm, a kolorowe motyle fruwały między żołnierzami. Siadały niektórym na ramionach, czapkach. Na mankietach. Jednemu z żołnierzy motyl usiadł na nosie i siedział dłuższą chwilę. Żołnierz udawał, że nic się nie dzieje, równo maszerował. Motylowi znudziło się czekanie, aż żołnierz machnie ręką, żeby go odgonić i sam odleciał. Przypatrywał się żołnierzowi z pewnej odległości, potem pofrunął. Żołnierz zerknął na niego i uśmiechnął się w duchu, bo takiego sprawdzianu na opanowanie żaden kapral jeszcze nie wymyślił.

Autor: Ewa Damentka

Wojskowa parada – 13

Wojskowa parada przyciągnęła tłumy. Żołnierze prezentowali się wspaniale. Donośne bębny nadawały rytm, a jasny dźwięk trąbki górował nad całym miasteczkiem. Blask letniego dnia rozlewał się coraz szerzej; cień wycofywał się do bram i mieszkań. Parada i wiwatujący ludzie wytwarzali taki zgiełk, iż gołębie nie mogły usiedzieć. Podrywały się i krążyły nad całą okolicą rynku, układając się chwilami w napis „Janusz”, a już za moment: „Wynalazca”.

dla Janusza napisali Ela i Krzysztof

Była malutka – 81

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć była pracowitą małą mrówką, mającą skromne zdanie o sobie. Przynoszącą wiele korzyści środowisku, w którym żyła, a jednocześnie niedocenianą.

Lecz ona nie oczekiwała wdzięczności. Cieszyła ją świadomość, że jest pomocna ludziom i zachowywała poczucie równowagi pomiędzy pomaganiem innym a dbaniem o siebie samą.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Wojskowa parada – 12

Wojskowa parada przyciągnęła tłumy. Żołnierze prezentowali się wspaniale. Donośne bębny nadawały rytm, a w pobliskim parku ruda wiewiórka buszowała wśród traw i płożących się po ziemi pnączach w poszukiwaniu pożywienia. Nie interesowało jej, co się działo na głównej ulicy wielkiego miasta.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Wojskowa parada – 11

Wojskowa parada przyciągnęła tłumy. Żołnierze prezentowali się wspaniale. Donośne bębny nadawały rytm, a równolegle przyszła myśl, że pewnie żołnierze muszą dużo jeść, by mieć siłę robić to, co robią. Dodatkowo pewnie najlepiej i najsmaczniej jest, gdy jedzą pączki. Oczywiście na wszystkich posiłkach.

Autor: Adam

Była malutka – 80

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć widziana z Ziemi rzeczywiście była mała. A ile radości sprawia ludziom widok rozgwieżdżonego miliardami gwiazd nieba. Ile światła i nadziei wlewa się wtedy w ludzkie serca, dając nadzieję na dobry, pogodny czas. Ile budzą wiary w spełnienie spadające gwiazdy. I ile odzywa się dobrych wspomnień przynoszących radość i lekkość. Więc doceniajmy każdą małą gwiazdkę, w ludzkiej postaci też.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Wojskowa parada – 10

Wojskowa parada przyciągnęła tłumy. Żołnierze prezentowali się wspaniale. Donośne bębny nadawały rytm, a mały chłopiec przytulił się do nogi swojego taty i przypatrywał się uważnie. Całym sobą chłonął widok maszerujących żołnierzy. Ojciec chciał go wziąć na ręce. Chłopczyk odmówił i jeszcze mocniej przytulił się do ojca. Ten pomyślał, że na szczęście stoją w pierwszym rzędzie, więc synek ma dobry widok. Tymczasem synek patrzył jak zaczarowany, a gdy wrócili do domu powiedział mamie, że chce być żołnierzem. Gdy zasnął, śniło mu się, że maszeruje razem z innymi. Czuł się z tym bardzo dobrze. Nawet nie wiedział, że jego nóżki poruszały się w łóżeczku. Zauważyli to rodzice, którzy uśmiechnęli się do niego i jego snu, a potem otulili go kołderką, dbając przy tym, by mógł nadal swobodnie maszerować.

Autor: Ewa Damentka

Wojskowa parada – 9

Wojskowa parada przyciągnęła tłumy. Żołnierze prezentowali się wspaniale. Donośne bębny nadawały rytm, a ludzie stali w skupieniu i obserwowali niecodzienne wydarzenie. Żołnierze byli ubrani w stroje historyczne wystylizowane na mundury ułanów. W ten oto sposób świętowano dzień 11 listopada. Z tyłu, za ułanami, szły jeszcze inne formacje historyczne, związane z polską wojskowością. Dobosze uderzali z wielkim skupieniem i sumiennością, natomiast żołnierze starannie maszerowali. Uroczystość ta była okazją, aby zapoznać się z dawnym umundurowaniem i sprzętem wojskowym. Dzięki tego rodzaju imprezie święto narodowe zostało uczczone w sposób bardzo uroczysty.

dla Janusza napisał AMK

Była malutka – 79

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć była pokaźnych rozmiarów. Wielka wiara zbudowana na bazie pozytywnego myślenia o sobie i swoich umiejętnościach. Siła napędowa do działania, prowadząca do sukcesu, do wielu sukcesów. W wyniku sukcesów tworzą się radość i jeszcze większa wiara, a jednocześnie stanowią one ziarno do wyznaczania kolejnych celów.

Autor: Danuta Majorkiewicz