Niedokończony obraz stał jeszcze na sztalugach, gdy niespodziewanie zadzwonił dzwonek do drzwi. To wcześniej, niż było zaplanowane, przyjechała przyjaciółka malarki. Przyjaciółka, dla której ten obraz był malowany. W tajemnicy oczywiście. Malarka zarzuciła na sztalugi białe prześcieradło i poszła otworzyć drzwi. Modliła się w duchu, żeby przyjaciółka nie zechciała sprawdzić, co kryje się pod tą białą płachtą na sztalugach.
Autor: Ewa Damentka