Niedokończony obraz stał jeszcze na sztalugach, gdy niespodziewanie zawiał silny wiatr i prawie zrzucił malowidło. Malarce udało się go przytrzymać niemal w ostatniej chwili. Była na środku pięknej łąki. Nigdzie nie było widać kryjówki przed wiatrem. Rozłożyła swój płaszcz i na nim położyła obraz – farbą do góry. Uważała, żeby nie miały do niego dostępu tańczące na wietrze trawy. Złożyła polowe sztalugi i schowała farby. Sama usiadła na trawie i przyglądała się, jak wiatr tańczy z chmurami, trawą i lasem widniejącym w oddali. Patrzyła uważnie, żeby zapamiętać jak najwięcej. Po powrocie do domu zrobi szkic tańczącego wiatru. Może uda się nawet namalować duży olejny obraz?
Autor: Ewa Damentka