Niedokończony obraz stał jeszcze na sztalugach, gdy niespodziewanie artysta go malujący uzyskał natchnienie. Czuł to w głowie. Uspokoił się. Wiedział, że zdąży ze zleceniem. O dziwo, zaczął malować drugi obraz i to od początku. Poczuł, że w ten sposób zyska na czasie.
Autor: Adam