Mała ławeczka stała w parku od bardzo dawna. Płacząca wierzba, pod którą ją postawiono, zdążyła urosnąć i teraz jej gałęzie chroniły ławeczkę przed ciekawskimi spojrzeniami spacerowiczów.
Bardzo często przychodził w to miejsce młody mężczyzna, który od dziecka bywał tu z rodzicami. Przyzwyczaił się do tego miejsca. Rodzice wyjechali do innego miasta, by opiekować się dziadkami, więc teraz przychodził tu sam. Było to miejsce wyjątkowe, które wydobywa z człowieka to co najlepsze.
Autor: Danuta Majorkiewicz