Duży stół wystawiono na środek pokoju i nakryto białym obrusem. Położono na nim talerze, sztućce, szklaneczki i potrawy wigilijne w pięknych salaterkach. Na stole było więcej talerzy niż zwykle. Przyszykowano bowiem dodatkowe nakrycie – dla niespodziewanego gościa, który zadzwonił, nim przyszedł.
– Tato, czy mogę? Przepraszam.
Ojciec odpowiedział drżącym głosem – czekamy na ciebie. Wracaj.
Po okresie buntu, gdy wyprowadził się z domu, wrócił dojrzały. Z radością przywitał się z rodziną. Wszyscy, wybaczywszy sobie, połamali się opłatkiem i siedli do kolacji wigilijnej. A potem były prezenty i radość bycia razem.
Autor: Danuta Majorkiewicz