Lekkie krople deszczu stukały o parapet. Niektóre spływały po szybie. Przez lekko zamglone okno widać było dwie tęcze, które krzyżowały się ze sobą. Był to niecodzienny widok, więc na ulicach niedużego miasteczka pojawiało się coraz więcej ludzi zachwyconych tym rzadko spotykanym widokiem. Dwóm tęczom towarzyszyły delikatne promienie słońca i ostatnie krople deszczu.
Widzieć coś takiego, to niesamowite przeżycie. Niezapomniane.
Autor: Danuta Majorkiewicz