Wyspa Zapomnienia leżała gdzieś, nie wiadomo gdzie. Obmywały ją wody tylu mórz i oceanów, że można było mieć wrażenie, że wyspa wędruje po świecie w sobie tylko znanym celu. Bezsprzecznie, jest bezpiecznym schronieniem dla potrzebujących. Obecnie wyspa „podróżująca” przybliżała się bardzo do blisko zamieszkałego kontynentu. Pierwsi zauważyli nowy obiekt rybacy, dalej jednak zajmując się połowem ryb. Owa wyspę dostrzegło też dziecko, które spacerowało z dziadkiem.
Chłopiec powiedział dziadkowi, że jako starszy pan jest na pewno mądrym dziadkiem, więc chciałby się dowiedzieć czegoś więcej o wyspie, a może nawet nią popłynąć. Dziadek odparł, że w takiej sytuacji trzeba być bardzo ostrożnym. Odwiedzanie wyspy może nie być bezpieczne. I wcale nie chodzi o „zawartość” wyspy, ale o fakt, że skoro wyspa szybko się przybliżyła, to w tak samo szybki sposób może się oddalić.
Autor: Adam