Polną drogą szedł samotny wędrowiec. Posłuchał głosu serca i opuścił rodzinny dom, by w szerokim, wielkim świecie znaleźć to, czego dotąd brakowało mu w życiu. Szedł dziarskim krokiem i rozglądał się ciekawie dookoła, ponieważ nie wiedział, co to jest, a bardzo zależało mu, żeby to odnaleźć.
W pewnej chwili zobaczył kaktus w oknie domu, koło którego przechodził. Z zewnątrz kolce, a w środku soczysty miąższ z mnóstwem leczniczych wartości.
Pomyślał o sobie jak o kaktusie. Bał się ujawniać swoje wrażliwe wnętrze i na zewnątrz pokazywał szorstkość, by nie poczuć się zranionym.
Wtem zaczął myśleć o swoich bliskich i zrozumiał, że wokół siebie ma życzliwych ludzi, więc z radością zawrócił do domu.
Autor: Danuta Majorkiewicz