Polną drogą – 63

Polną drogą szedł samotny wędrowiec. Posłuchał głosu serca i opuścił rodzinny dom, by w szerokim, wielkim świecie znaleźć to, czego dotąd brakowało mu w życiu. Szedł dziarskim krokiem i rozglądał się ciekawie dookoła, ponieważ nie wiedział, co to jest, a bardzo zależało mu, żeby to odnaleźć.

W pewnej chwili zobaczył zbliżający się powóz, który nagle spowolnił, a potem gwałtownie zahamował. Wyskoczyła z niego młoda i piękna niewiasta, aby poprawić uprząż strudzonym rumakom. Wędrowiec przystanął zdumiony, popatrzył i pomyślał, że znalazł to, czego szukał, swoją wędrowczynię.

Autor: Jan Smuga