Przy pięknej starej toaletce – 65

Przy pięknej, starej toaletce usiadła młoda dziewczyna. Z szuflady wyjęła jasny, rogowy grzebień i zaczęła rozczesywać swoje gęste, lśniące włosy. Uśmiechała się do swojego odbicia w lustrze, bo jeszcze pamiętała swój poranny sen. Śniła w nim, że była w perfumerii. Na półkach stało mnóstwo flakoników z perfumami. Przetestowała jeden z zapachów. Podobał się jej. Gotowa była go kupić, lecz coś ją powstrzymało. Na drugi dzień poszła do perfumerii z mężem. Ten wybrał dla żony inny zapach, który podobał się im obojgu.

Autor: Danuta Majorkiewicz