Wyspa Zapomnienia leżała gdzieś, nie wiadomo gdzie. Obmywały ją wody tylu mórz i oceanów, że można było mieć wrażenie, że wyspa wędruje po świecie w sobie tylko znanym celu. Bezsprzecznie, jest bezpiecznym schronieniem dla potrzebujących. Obecnie wyspa trafiła w samo serce poranione. Ale żalu nie chciała ze sobą nosić, bo łzy zasłaniały jej drogę. Otuliła więc serce Ciepłym i Puchatym i uleczyła je. Następnie popłynęła dalej, w sobie tylko znanym kierunku.
Autor: Danuta Majorkiewicz