Zatłoczony autobus podjechał na przystanek. Zmarznięci ludzie szybko do niego wsiedli. Na przystanku został tylko samotny pies. Czekał cierpliwie na swojego pana, który wyjechał dawno dawno temu. Ludzie próbowali opiekować się starym psem, karmili go. Zabierali do swoich domów na noc. Jednak zawsze rankiem pies wymykał się i wracał na przystanek. Stał się legendą miasteczka. Jakież było zdziwienie ludzi, gdy pewnego dnia psa nie zastali na przystanku. Zmartwili się, że coś niedobrego się z nim stało. Jeszcze bardziej zdziwili się, ale i ucieszyli, gdy zaczęli spotykać go na miejskich chodnikach oraz w parku, gdy towarzyszył pewnemu staruszkowi. Pies był przy nim wesoły i merdał radośnie ogonem, a staruszek serdecznie witał się ze znajomymi. Wreszcie wrócił. Nikt tylko nie wiedział, czy zatęsknił za miasteczkiem, czy raczej za wiernym psem, o którym pisali mu przyjaciele.
Autor: Ewa Damentka