Zatłoczony autobus podjechał na przystanek. Zmarznięci ludzie tłoczyli się, by do niego wejść. Każdy z nich chciał jak najszybciej dojechać tam, gdzie potrzebował. Większość marzyła o ciepłej herbacie, kawie lub gorącej kąpieli. Tylko jedna osoba nie kuliła się z zimna. Była to mała dziewczynka, która rozglądał się dookoła z ciekawością. Spod czapeczki wystawały kosmyki jej rudych włosów, a ona podnosiła swoją upstrzoną piegami buzię do góry, żeby przyglądać się dorosłym ludziom, którzy ją otaczali. Rączkę wsunęła w dłoń swojej babci i trzymała się jej mocno. Rozglądała się uważnie i starała się jak najwięcej zapamiętać. Po powrocie do domu narysuje kilka rysunków, a potem pokaże je rodzicom i opowie o dzisiejszej przygodzie, o jeździe w przepełnionym autobusie. Bardzo lubiła takie podróże i była szczęśliwa za każdym razem, gdy babcia decydowała się zabrać ją na taką przejażdżkę.
Autor: Ewa Damentka