Zatłoczony autobus podjechał na przystanek. Zmarznięci ludzie szybko wsiedli i zaczęli wsłuchiwać się w wiadomości akurat podawane przez radio. Prognoza mówiła, że nadciąga jeszcze większy chłód. Ludzie byli zatem zadowoleni, że już wsiedli do ciepłego autokaru.
Autobus jechał przez centrum miasta, a później na jego peryferia. Na ostatnim przystanku kierowca pozostał jedynym pasażerem. Miał przerwę, podczas której wypił kawę. W drodze powrotnej do centrum sytuacja oczywiście zaczęła się odwracać. W autobusie przybywało osób.
Po przejechaniu przez centrum autobus udał się na peryferia po drugiej stronie miasta.
Autor: Adam