Delikatna mgiełka unosiła się nad łąkami. Pierwsze promienie wschodzącego słońca łagodnie oświetlały rzekę, mgiełkę, łąki i drobniutką sylwetkę skowronka, którego poranny śpiew pieścił uszy i cieszył serca słuchaczy.
Na prastarym brzegu Wisły spacerowało o poranku dwoje starszych ludzi. On szedł parę kroków przed nią, pozwalając jej być samodzielną. Ona szła wolniej, lekko pochylona, wspierając się na lasce. Gdy do niego dochodziła, on ruszał, a parę kroków dalej zatrzymywał się i czekał na nią. Byli przykładem troski i miłości pielęgnowanej przez całe życie.
Autor: Danuta Majorkiewicz