To kiedyś musiało się stać. Autobus wreszcie przyjechał. Nie było go długo, ale wreszcie przyjechał. Był pusty. Osoby oczekujące wcześniej zniecierpliwiły się i poszły piechotą, a autobus odjechał z jednym pasażerem. Był to wtorek, piękny dzień.
Autor: Adam