Na wietrze z gracją i wdziękiem tańczył żółty liść, a na nim spokojnie leżało kilkuletnie dziecko. Patrzyłam na to ze zdziwieniem. Już wcześniej widziałam zdjęcia liści nenufarów tak dużych, że dzieci z łatwością się na nich mieściły. Teraz pierwszy raz widziałam taki duży liść unoszony przez wiatr. Dziecko zachowywało się spokojnie i z ciekawością przyglądało się okolicy. Potem, gdy liść opadł na ziemię, dziecko pobiegło do swojej mamy, a jego miejsce zajęło kolejne dziecko. Cała wieś miała zabawę, a wiatr sprawiedliwie przewoził wszystkie dzieci z tej wioski i z najbliższej okolicy. Potem dmuchnął na pożegnanie i poleciał dalej. Inne dzieci też pragną się bawić, a on z radością im tej zabawy dostarczał.
Autor: Ewa Damentka