Przydrożny kamień przestał liczyć czas. Przestał również rejestrować mijające go konie, wozy, samochody i inne pojazdy Jeszcze wcześniej przestał zwracać uwagę na przechodzących drogą wędrowców. Ludzie tak szybko przemijają…
Robił jednak wyjątek dla tych, którzy przysiadali na nim, by odpocząć przed dalszą podróżą. Wtedy na przydrożnym bilbordzie włączał bajki lub filmy niosące radość i lekkość. Zmęczenie pozostawało przy kamieniu, wsiąkając powoli w ziemię, a wędrowcy z wiarą i chęcią poznawania wędrowali dalej.
Autor: Danuta Majorkiewicz