Przydrożny kamień – 47

Przydrożny kamień przestał liczyć czas. Przestał również rejestrować mijające go konie, wozy, samochody i inne pojazdy Jeszcze wcześniej przestał zwracać uwagę na przechodzących drogą wędrowców. Ludzie tak szybko przemijają…

Robił jednak wyjątek dla tych, którzy przysiadali na nim, by odpocząć przed dalszą podróżą. Wtedy kamień, dając im swoją energię, pozwalał im wędrować w głąb siebie i poznawać. Co jakiś czas wracali do niego i odbywali kolejną wędrówkę. Nieśli w świat wieść o uzdrawiającym kamieniu, a jego odwiedzały coraz większe rzesze ludzi.

Autor: Danuta Majorkiewicz