Poranek obudził się – 69

Poranek obudził się i leniwie przeciągnął. Otworzył oczy i ucieszył się, że minęła noc. Przywitał się ze słonkiem i wraz z nim zajrzał do ciemnego kącika ogródka. Rozświetlone bzy wydały woń przepiękną. Ze swoimi zapachami dołączyły róże i stara lipa.

Autor: Danuta Majorkiewicz