Taras widokowy przyciągał turystów Rozpościerał się stąd wspaniały widok na moje królestwo, na zieloną łąkę pełną stokrotek. Czasami wybieram się na ten taras, by zobaczyć, ile przestrzeni zajmujemy razem z moimi siostrzyczkami. Jesteśmy nieduże, więc na co dzień zapominamy o swojej potędze. W naszej krainie jesteśmy bezpieczne, bo ludzie i zwierzęta mogą przebywać tylko na tarasie. Nie potrafią przebić się przez ochronną barierę, jaką utworzyła dla nas przyroda. Tylko stokrotki mogą przebywać na bezkresnej zielonej łące. Chodzimy po niej, tańczymy, śpiewany, rośniemy, dbamy o nasze wspólne dobro i miłą współpracę. Tylko czasami stare stokrotki strofują małe rozrabiaki, opowiadając im straszne baśnie o ludziach, którzy zrywają stokrotki, żeby pleść z nich wianki oraz o jeszcze straszniejszych zwierzętach, które żywcem zjadają niegrzeczne stokrotki. Oczywiście, nikt im nie wierzy. Łąka jest zielona, niebo niebieskie, wiatr, słońce i deszcze dbają o nas. Robimy to, co umiemy najlepiej – żyjemy, przeżywamy świadomie każdą cudowną chwilę. Bardzo mnie to cieszy. I pamiętam o tym, gdy opuszczam taras, żeby przedostać się do naszej krainy. Gdy czuję zapach ludzi i zwierząt na tym tarasie, gdy ich słyszę i widzę, jak się zachowują, to bardzo się cieszę, że nie potrafią się do nas dostać.
Mała Stokrotka
spisała: Ewa Damentka