W dolinie – 69

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, krzątała się kobieta. Prasowała, coś szyła. Słuchała swojej ulubionej muzyki. Lubiła chwile samotności. Tak mało było ich w życiu. Myśli płynęły powoli. Uchwytne, świadome. Lubiła być sam na sam ze sobą. Najpiękniejszy związek życia.

Autor: Danuta Majorkiewicz