Żar lał się z nieba – 38

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody. Zszedł do doliny, na dnie której leżał śnieg. Rozebrał się do slipek i położył na nim, zabawiając się w morsa. Po chwili wstał. Poczuł przypływ energii i poszedł dalej górskim szlakiem ku kolejnemu szczytowi.

Autor: Danuta Majorkiewicz