Żar lał się z nieba – 34

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody. Ruszył szybkim tempem, trzymając się szlaku. Mijał kolejne przełęcze i szczyty, wznosząc się i opadając razem z górską drogą. Odtąd już nie straszne mu były upadki i wzloty.

Autor: Danuta Majorkiewicz