Zielony groszek pięknie pachniał. Wtórowała mu maciejka, a z domu przez otwarte okno wydobywał się zapach gotowanych potraw. Gospodyni krzątała się radośnie po kuchni w oczekiwaniu na męża i dzieci. Czas wspólnego posiłku był czasem relaksu i bycia razem.
Autor: Danuta Majorkiewicz