Zielony groszek pięknie pachniał. Wtórowała mu maciejka, a także całe łany kwiatów polnych. Obserwatorzy, czyli dziecko i dorosły, widzieli ten obraz, ale dziecko nie umiało nazwać tego, co widzi. Dorosły nazwał łany kwiatów dywanem, a dziecko się zdziwiło, że dywany mogą być także na zewnątrz mieszkania.
Autor: Adam