Była sobie łąka. Soczysta, zielona łąka. Niedaleko rósł las i płynął strumyk. Na środku łąki stał mały biały domek z czerwonym dachem. W szeroko otwartym oknie powiewała biała firanka. Wewnątrz domku cisza i spokój. Czas poobiedniej sjesty przynoszącej wyciszenie i lekkość.
Autor: Danuta Majorkiewicz