Na ekranie – 53

Na ekranie zaczęły pojawiać się, przesuwać i znikać cyfry, litery i kropeczki. W pewnej chwili ich chaotyczny ruch ustał. Ekran zgasł. Potem rozjaśnił się na nowo i wyświetlił wyraźny napis: „wybacz sobie”.

– Nie potrafię, jestem zły, głupi.

Na ekranie wyświetlił się kolejny napis: „Potrafisz. Wierzę w Ciebie. Zaakceptuj siebie takim jakim jesteś, a może nie jesteś. Tylko myślisz, że jesteś zły.

– Popełniłem w życiu mnóstwo błędów. Podjąłem wiele złych decyzji.

Ekran znów zgasł, by po chwili rozświetlić się i wyświetlił kolejny napis: „One spełniły w Twoim życiu ważne zadanie. To, co dziś robisz dobrze, zawdzięczasz wyciągniętej z nich nauce. Mechanizm ten rozciąga się na całe Twoje życie.

– Jestem do niczego.

– „Tak myśląc, tkwisz w poczuciu winy, które więzi Cię w bierności i szukaniu dla siebie kary. Czas, który tracisz na osądzanie siebie, poświęć pracy nad akceptacją siebie. Zacznij myśleć o sobie pozytywnie.”

– To trudne zadanie!!!

Ekran monitora zgasł po raz kolejny. Po chwili zaczęły tańczyć na nim dziwne paski, które ułożyły się w pełne zdania: „Na początku tak, ale z czasem jest coraz łatwiej. Spróbuj, sprawdź. Pozytywne myślenie przywraca równowagę emocjonalną, buduje wewnętrzną harmonię, która napełnia serce miłością. Wybaczając sobie, stwarzasz swej psychice warunki, by godziła się na wybaczenie innym”.

Wnet sponiewierane sumiennie zaczęło się prostować.

Autor: Danuta Majorkiewicz