Kolorowe fajerwerki – 68

Kolorowe fajerwerki pięknie przyozdabiały nocne, zimowe niebo. Żegnały przemijający Stary Rok i witały Nowy, który właśnie nadszedł, a wraz z nim nadzieję na nowe życie. W tej chwili tłumy ludzi składały sobie szczere życzenia: „Wszystkiego Najlepszego”. Mając to na względzie, składam je również ja.

Autor: Jan Smuga

Mała śnieżynka – 74

Mała śnieżynka wolniutko opadała w dół. Towarzyszyły jej inne śnieżynki. Wszystkie tańczyły i wirowały w powietrzu, unoszone przez lekki wiatr spod kopyt koni i płóz sań jadących leśną drogą, wśród sosen okrytych kopami śniegu, które wyglądały jak młode panny w bieli. Z gałęzi poruszanych przez lekki wiatr spadały drobiny śniegu mieniące się w słońcu barwami tęczy. Świat wyglądał jak z bajki. Woźnica strzelał z bata i wołał: „wio, koniki wio”. Konie pędziły przez zaśnieżone ostępy leśne ku radości uczestników kuligu, którzy z rumieńcami na twarzach pokrzykiwali za woźnicą: „wio, wio”.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Cicha noc – 20

Cicha noc delikatnymi dzwoneczkami i melodyjną muzyką rozbrzmiewa w ludzkich sercach. Otula, koi, rozwiewa smutki, daje nadzieję. Pomaga jej Siewca Snów, który wędruje pod osłoną nocy, przepędza nocne zmory i zasiewa zdrowe, pogodne sny, które są starannie komponowane dla każdego człowieka. Sny wędrujące do ludzi wygląda jak drobniutkie gwiazdeczki i pięknie błyszczą w świetle księżyca. Prawdziwe gwiazdy czuwa, by ziarna snów pięknie rosły i przynosiły ludziom to, czego potrzebują. Czasami mruga z radości, gdy zobaczą jakiś dobry, przepiękny sen. Cicha noc też się cieszy, a księżyc udaje, że nie jest wzruszony, ale zdradza go światło, gdyż zaczyna wtedy świecić bardzo mocno, prawie jak słońce. W takich sytuacjach dla niepoznaki potrafi chować się za chmurami. Jednak noc i gwiazdy wiedzą swoje, a Siewca Snów uśmiecha się ciepło i zasiewa kolejne sny.

Autor: Ewa Damentka

Mróz malował – 51

Mróz malował lodowe kwiaty na szybach. Zaczynał delikatnym rysunkiem. Potem ornamenty stawały się coraz bardziej ozdobne i wkrótce wypełniały całe okno. Jeśli chuchnęło się na szybę, tworzyło się okrągłe jeziorko, mała dziurka, przez którą można wyjrzeć na zewnątrz i jak co rano zobaczyć starszą panią, która nauczona szacunku do chleba, wysypuje na biały śnieg okruszki, dokarmiając zimujące ptaki. Dziś spomiędzy gałązek głogu przyfrunęły wróble. Wesoło ćwierkając, dziękowały za posiłek.

Autor: Danuta Majorkiewicz

To kiedyś musiało – 36

To kiedyś musiało się stać. Młode małżeństwo bardzo chciało mieć dziecko. Mijały miesiące, a kobieta nie mogła zajść w ciążę. Mimo to miała radość w sobie. Cieszyła się, jak spotykała matki z dziećmi. Patrzyła na nie z niekłamaną radością. Myślała: „może i mnie będzie to dane”. Minęło trochę czasu i stało się.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Cicha noc – 17

Cicha noc delikatnymi dzwoneczkami i melodyjną muzyką rozbrzmiewa w ludzkich sercach. Otula, koi, rozwiewa smutki, daje nadzieję. Gdy ktoś już trochę życia przeżyje, może się zastanawiać, w jakim konkretnie czasie kolęda „Cicha noc” koi najmocniej. Czy musi koić złe sytuacje społeczne, czy może rodzinne, a może jeszcze jakieś?

Mamy różne zapotrzebowania na pogłaskanie nas w zależności od wieku i osobliwości sytuacji.

Bardzo dobre jest to, że po kojącą kolędę możemy sięgnąć lub nie, ale ona zawsze będzie w dyspozycji.

Autor: Adam