Na marmurowym blacie – 94

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty pożółkłe zapisane były historią poprzednich pokoleń. Mężczyzna czytał ją z ogromnym zainteresowaniem. Cieszył się, że ktoś z jego przodków wpadł na pomysł, aby spisywać historię rodziny. Z radością cofał się w czasie. Budował w sobie drzewo życia i swoją tożsamość.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Na wietrze – 36

Na wietrze z gracją i wdziękiem tańczył żółty liść, a na nim leżała kolorowa frotka do włosów, która zsunęła się z włosów małej dziewczynki spacerującej z rodzicami. Zaalarmowani rodzice razem z córeczką rozglądali się uważnie i szukali na ziemi zgubionej frotki. Tymczasem wiatr żartowniś zakręcił żółtym liściem i frotka spadła prosto na łysinę taty. Rozbawiło to dorosłych, a mała dziewczynka była szczęśliwa, bo bardzo lubiła tę frotkę. Wiatr z uśmiechem przyglądał się tej scenie, a potem pofrunął dalej. Liść pofrunął razem z nim, bo bardzo chciał zwiedzić tyle świata, ile to możliwe.

Autor: Ewa Damentka

Przydrożny kamień – 47

Przydrożny kamień przestał liczyć czas. Przestał również rejestrować mijające go konie, wozy, samochody i inne pojazdy Jeszcze wcześniej przestał zwracać uwagę na przechodzących drogą wędrowców. Ludzie tak szybko przemijają…

Robił jednak wyjątek dla tych, którzy przysiadali na nim, by odpocząć przed dalszą podróżą. Wtedy kamień, dając im swoją energię, pozwalał im wędrować w głąb siebie i poznawać. Co jakiś czas wracali do niego i odbywali kolejną wędrówkę. Nieśli w świat wieść o uzdrawiającym kamieniu, a jego odwiedzały coraz większe rzesze ludzi.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Na marmurowym blacie – 93

Na marmurowym blacie leżała otwarta stara księga. Jej karty przeglądał kolejny potomek rodu. Zapisane historią rodziny, opisywały jej członków. A pomiędzy kolejnymi opisami znajdowały się zdjęcia, wiersze i przepisy kulinarne – „Nalewka wujka Pawła”, „Marmolada pomarańczowa babci Ani” itp. Radziły, jak piec chleb, robić sery i wędliny, jak ubijać masło. Książka-skarbnica wiedzy przekazywana kolejnemu członkowi rodziny w testamencie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

To kiedyś musiało – 15

To kiedyś musiało się stać. Był sobie mężczyzna-chłopiec. Wiecznie niedojrzały „Piotruś Pan”. Nigdy nie brał życia na poważnie. Żył chwilą, nie przejmując się jutrem. Rodzice bardzo martwili się o niego. Zastanawiali się nad jego przyszłością i przyszłością jego dużo młodszej siostry. O nią się też martwili. Była jeszcze dzieckiem. I pewnego razu rodzicom przyszło razem zejść z tego świata, w wypadku. Okazało się, że ich zmartwienia były płonne, bo trauma spowodowała, że mężczyzna dojrzał, jakby w jednej chwili. Wziął odpowiedzialność za życie swoje i siostry. Zajął się jej wychowaniem.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Na wietrze – 35

Na wietrze z gracją i wdziękiem tańczył żółty liść, a na nim cienka gałązka. Gałązka chyba przykleiła się do liścia, bo nierozerwalnie przemieszczała się wraz z nim.

Ten duet przemieszczał się za pomocą wiatru i tylko tam, gdzie chciał wiatr.

Takie jest prawo lotu na wietrze.

Skoro tak, to jakie są jeszcze inne prawa panujące w przyrodzie?

Na pewno jest ich wiele i mnóstwo badaczy zajmuje się takimi badaniami.

Dobrze jest jednak oglądać życie przyrody, tak po prostu, wprawdzie z podziwem, ale bez zastanawiania się.

Autor: Adam