Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody. Położył się pod drzewem, które dawało cień, i zasnął. Spał bardzo długo i wiedział, że cały czas coś mu się śniło. Wstał wypoczęty i zrelaksowany. Czuł się dobrze. Usiadł, by wypić herbatkę z termosu i cały czas myślał. Ucieszył się, bo uświadomił sobie, że podczas snu wykonał daleką podróż, a przy tym odpoczął. Zadowolony z tego faktu udał się do domu, pewnie na kolację.
Autor: Adam