Wojskowa parada – 36

Wojskowa parada przyciągnęła tłumy. Żołnierze prezentowali się wspaniale. Donośne bębny nadawały rytm, a wspomniany tłum był jakby zaczarowany czy też olśniony. Dobre przygotowania odniosły skutek. Jako że był to spacerowy dzień świąteczny, dzieci strawiły paradę, ale oczekiwały też innych atrakcji. Byłyby to oczywiście lody. Najlepiej te w pucharkach z pomarańczą i czekoladą, ale te w waflach też byłyby do zaakceptowania.

Autor: Adam

Była malutka – 83

Była malutka, a może tak się jej wydawało. Leniwie rozglądała się dookoła, choć słońce wstało już dawno i zaglądało do akwarium, przenikając przejrzystą wodę. Pływała bardzo powoli i dostojnie, nigdzie się nie spiesząc. Była w końcu złotą rybką zamkniętą w szklanej kuli z dala od drapieżników i zagrożeń.

Autor: Małgorzata

Rozległa pustynia – 43

Rozległa pustynia, z wielkimi piaszczystymi wydmami, przybrała głęboką żółto-pomarańczową barwę. Na tle błękitnego nieba wyraźnie odcinała się sylwetka wielbłąda, który szedł na czele karawany. Wytrwale przemierzał pustynię, prowadząc przez odludzie grupę turystów. Przeżywali oni najpiękniejszą przygodę życia. Byli pełni doznań, radości i ciekawości świata.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Na wietrze – 13

Na wietrze z gracją i wdziękiem tańczył żółty liść, a na nim leżało ziarenko piasku. Leciało razem z liściem i trzymało się go, jakby było przyklejone. Był to pozór, bo gdy tańczący na wietrze liść przelatywał nad piękną piaszczystą plażą, ziarenko zsunęło się z niego i spadło. Leciało otulone opiekuńczymi ramionami wiatru. Dzięki temu na ziemi wylądowało dokładnie w tym miejscu, w którym chciało się znaleźć.

Autor: Ewa Damentka

Na wietrze – 12

Na wietrze z gracją i wdziękiem tańczył żółty liść, a na nim drobinki piasku. Zaczął padać deszcz, więc liść po pewnym czasie został umyty i był czysty. Gdy ułoży się na słońcu pewnie znowu się zakurzy, a najbliższy deszcz znów go umyje.

Autor: Adam