Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody.
Uśmiechnął się z dumą i wyłączył komputer, a następnie zdjął okulary, które pozwalały mu przeżywać wirtualne przygody. Zajrzał do lodówki. Wyjął puszkę zimnego piwa i rozsiadł się wygodnie w fotelu, żeby spokojnie pomyśleć, jaką kolejną przygodę może zaplanować. Rozpierała go energia i radość. Czuł, że ma przed sobą ciekawe przeżycia.
Nawet nie zauważył, jak zapadł w krótką drzemkę. Organizm, wyniszczony ciągłymi grami, wymusił przerwę techniczną. Mężczyzna ocknął się, gdy było już ciemno. Jeszcze chciało mu się spać, ale nie poszedł do łóżka. Zamiast tego włączył komputer, założył okulary i dalej przeżywał wymyśloną przez siebie męską przygodę.
Autor: Ewa Damentka