Kustosz z zainteresowaniem przyglądał się dużej paczce, która właśnie została dostarczona do muzeum. Było na niej wiele kolorowych naklejek i dużo pocztowych stempli – jakby przewędrowała pół świata.
Otworzył ją i zobaczył, że w środku znajduje się niezliczona ilość kolorowych karteczek. Na każdej z nich opisane były, nazwijmy to, „prezenty” od ludzi, które sprawiły przyjemność człowiekowi, który następnie zapisywał je, by w trudne dni czytać dla poprawienia humoru. Teraz przysłał do muzeum, z myślą, że miejsce rzeczy bezcennych, które mają wpływ na samopoczucie człowieka i są tego dowodem, jest właśnie w muzeum.
Kustosz wyłożył karteczki w gablotach, chcąc uzmysłowić zwiedzającym, że dobre słowo, gest, drobny czyn są lekarstwem dla duszy człowieka.
Autor: Danuta Majorkiewicz