Kustosz z zainteresowaniem – 55

Kustosz z zainteresowaniem przyglądał się dużej paczce, która właśnie została dostarczona do muzeum. Było na niej wiele kolorowych naklejek i dużo pocztowych stempli – jakby przewędrowała pół świata.

Otworzył ją i zobaczył, że w środku znajduje się niezliczona ilość kolorowych karteczek. Na każdej z nich opisane były, nazwijmy to, „prezenty” od ludzi, które sprawiły przyjemność człowiekowi, który następnie zapisywał je, by w trudne dni czytać dla poprawienia humoru. Teraz przysłał do muzeum, z myślą, że miejsce rzeczy bezcennych, które mają wpływ na samopoczucie człowieka i są tego dowodem, jest właśnie w muzeum.

Kustosz wyłożył karteczki w gablotach, chcąc uzmysłowić zwiedzającym, że dobre słowo, gest, drobny czyn są lekarstwem dla duszy człowieka.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Wojskowa parada – 4

Wojskowa parada przyciągnęła tłumy. Żołnierze prezentowali się wspaniale. Donośne bębny nadawały rytm, a widzowie z zapartym tchem obserwowali przemarsz. Parada szła zwartym szykiem, każdy rodzaj jednak w swoim tempie.

Widzowie obserwowali z zachwytem piękne mundury, wypucowane buty i schludnie przystrzyżony zarost.

Parada szła dalej, a każdy z jej uczestników i widzów dostrzegał w niej coś innego: obowiązek, dryl żołnierski, musztrę, sposób życia, tęsknotę za młodością.

A morał z tego taki: czasami robimy rzeczy, które nas łączą, ale mamy odmienne motywacje do ich robienia.

Autor: Jan Smuga

Żar lał się z nieba – 30

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody. Na pobliskiej przełęczy zobaczył paralotniarzy. „Czemu nie?” – pomyślał i żwawo ruszył w ich stronę. Jeszcze tego samego dnia pofrunął na paralotni jak ptak.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Kustosz z zainteresowaniem – 54

Kustosz z zainteresowaniem przyglądał się dużej paczce, która właśnie została dostarczona do muzeum. Było na niej wiele kolorowych naklejek i dużo pocztowych stempli – jakby przewędrowała pół świata.

Otworzył ją i zobaczył, że w środku znajduje się mnóstwo listów z kolorowymi naklejkami i znaczkami z całego świata. Pewien chłopiec, będąc w szpitalu, czuł się bardzo samotny i napisał w internecie do dzieci świata, by pisały do niego listy, by było mu weselej. Gdy wyzdrowiał, spakował wszystkie listy do pudeł, które wysyłał do różnych muzeów jako świadectwa dobroci ludzkich serc.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Stado obłoków – 59

Stado obłoków przepływało nad piękną zieloną krainą. Były lekkie, pierzaste. Płynęły po niebie, układając się w przeróżne kształty. Nauczycielka zorganizowała w terenie lekcje geometrii. Dzięki obserwacji obłoków dzieci poznawały kształty z wielkim zainteresowaniem. Cieszyły się z nauki połączonej z zabawą.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Żar lał się z nieba – 29

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody. Gdy rozglądał się i chłonął piękne widoki, minęła go na szlaku starsza pani. Wyraźnie utykała. Mężczyzna uznał, że zaopiekuje się nią. Starsza pani z wdzięcznością przyjęła jego pomoc. Mężczyzna poprosił, by zdjęła swój but i obejrzał jej nogę. Okazało się, że miała zwichniętą kostkę. Powiedział kobiecie, że może mu zaufać, bo jest chirurgiem, i zręcznym ruchem nastawił jej kostkę. Kobieta mogła stanąć na tej nodze i chodzić bez bólu. Była zdziwiona, bo nie spodziewała się, że na górskim szlaku spotka turystę-lekarza.

Autor: Ewa Damentka