W dolinie – 61

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, siedziała przy stole duża rodzina. Wszyscy ze sobą rozmawiali, żartowali. Dobrze się ze sobą czuli. Snuli opowieści. Planowali przyszłość. Spędzali ze sobą dobry czas, który budował w sercach radość tak potrzebną do osiągania celów.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Pewien smuteczek – 49

Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, zaczął wypatrywać czegoś, co by w tym pomogło. Czy byłaby to książka, gazeta, a może jeszcze coś innego.

Można by znaleźć też kogoś mądrzejszego, by dowiedzieć się więcej. Odkryciem było, że na świecie funkcjonuje coś takiego jak poczucie humoru, które pomaga w rozwoju i w życiu codziennym.

Autor: Adam

Dziecko przeglądało książkę – 41

Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło małego smoka, który mrugnął okiem i zapytał: „chcesz się ze mną bawić?”. Dziecko z zapałem pokiwało główką i smoczek, ciężko dysząc – bo kartka była dość mała – wygramolił się z książki i usiadł na podłodze. Po chwili odpoczynku dokazywał z dzieckiem i razem bawili się w najlepsze. Kiedy do pokoju zajrzała mama – smoczątko przedstawiło się grzecznie i zapytało, czy jeszcze może się pobawić. Mama dziecka zaskoczona nic nie odpowiedziała, tylko pokiwała głową. Po chwili na kartce książki pokazała się smoczyca i kazała swojemu dziecku wracać na obiad. Mały smoczek z trudem wszedł do książki. Udało się dzięki temu, że był tam wpychany przez dziecko i jego mamę. Smoczyca podziękowała ludziom za pomoc i zaproponowała, by następnym razem dziecko odwiedziło ich w smoczej krainie. Zapewniła, że będzie tam bezpieczne. Potem razem ze smoczątkiem pomachali ludziom i powędrowali do swojej jaskini, żeby zjeść obiad.

Autor: Ewa Damentka

Zielony groszek – 25

Zielony groszek pięknie pachniał. Wtórowała mu maciejka, a dookoła fruwały ptaki. Lato było w pełni, czas odpoczynku i „ładowania akumulatorów”. Po obiedzie można było iść nad rzekę lub łąkę. Można było zrobić piękne zdjęcia przyrody. Można też było poczytać książkę na balkonie, gdzie stał leżak.

Autor: Adam

Kustosz z zainteresowaniem – 45

Kustosz z zainteresowaniem przyglądał się dużej paczce, która właśnie została dostarczona do muzeum. Było na niej wiele kolorowych naklejek i dużo pocztowych stempli – jakby przewędrowała pół świata.

Otworzył ją i zobaczył, że w środku jest niezwykłe dzieło – mały kolorowy świat dzikich plemion, ich domy, zwierzęta, opis historii życia. To, co zobaczył, podziałałao na niego tak silnie, że zmienił swoje życie.

Autor: Jan Smuga

Młoda kobieta – 234

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła. Zobaczyła na ścianie piękne kryształowe lustro i przejrzała się w nim. Potem obróciła się kilka razy, ciągle zerkając w lustro. Następnie, odstresowana, wyszła na ulicę, by zająć się swoimi codziennymi sprawami.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Zielony groszek – 24

Zielony groszek pięknie pachniał. Wtórowała mu maciejka, a gospodyni, z głową pełną pomysłów, poszła do ogródka i zerwała kilka kwiatków kolorowych bratków.

Zielony groszek, biały kalafior i tryskająca czerwienią marchewka pięknie się prezentowały na talerzach, przyozdobione fioletowymi kwiatkami maciejki i biało-żółto-fioletowymi kwiatami bratków.

Cała rodzina zasiadła do stołu i z ogromnym apetytem konsumowała pełne zdrowia wegetariańskie danie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Dziecko przeglądało książkę – 40

Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło zdjęcia potraw i opisy. Po co aż tyle zdjęć obiadów w jednej książce? Już po chwili dziecko otrzymało odpowiedź, że jest to książka kucharska. Wtedy stało się jasne, że kucharz nie jest od razu kucharzem, ale musi się tego nauczyć. Ponadto książka uczy, a praktyka także jest niezbędna, by być mistrzem w swojej dziedzinie.

Autor: Adam

Zielony groszek – 23

Zielony groszek pięknie pachniał. Wtórowała mu maciejka, a ja na kolorowym podkładzie, suchymi pastelami, malowałam swój kolejny obraz. Starałam się oddać ulotne piękno wijącego się groszku. Potem utrwaliłam rysunek fiksatywą. Obraz zmienił się. Wiele półcieni zniknęło, ale na szczęście nadal widoczne było to, na czym mi najbardziej zależało. Odłożyłam kartkę, zamknęłam oczy i poddałam się zapachowi maciejki i groszku. W tym czasie w mojej głowie zaczął dojrzewać pomysł na kolejny malunek. I tak sobie spędzałam ten letni, wakacyjny dzień.

Autor: Ewa Damentka