Zielony groszek – 29

Zielony groszek pięknie pachniał. Wtórowała mu maciejka, a on, intensywnie zielony, zachwycony jej delikatnością, z wyjątkową subtelnością płożył się u jej stóp. Patrzyła na niego marchewka pełna zrozumienia dla jego zainteresowania maciejką. Przez wiele pokoleń był z nią kojarzony. Groszek z marchewką. Potrzebował więc odmiany.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Żar lał się z nieba – 2

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody.

Zza skał wyskoczyło chyba czterech facetów uzbrojonych w pałki. Dostał porządne manto i wszystko mu zabrali.

Potem jakoś nie chciał żadnych przygód.

dla Daniela napisał Andrzej

W dolinie – 64

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, młode małżeństwo oczekiwało przyjścia na świat swojego syna.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Żar lał się z nieba – 1

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody. Jeszcze raz przyjrzał się otoczeniu i wybrał pierwszy cel. Szybko go osiągnął. Potem wyznaczył kolejny, i po kolei, cel za celem, realizował wszystkie. I tak mu zostało. Nigdy nie wyszedł z tej męskiej przygody. Realizuje ją do dziś.

dla Daniela napisała Ewa Damentka

W dolinie – 63

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, dobrze wywietrzonym, panowała dobra atmosfera. Kobieta szła na drugi dzień do szpitala. Pakowała potrzebne rzeczy. Towarzyszył jej spokój i dobre jasne myśli, że wszystko będzie dobrze.

I tak się stało. Wróciła do domu wcześniej, niż miała powrócić.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 235

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do eleganckiego wnętrza, w którym, wbrew temu co głosiła nazwa, znajdowali się sami panowie. Kobieta nie okazała zdziwienia, ani nie poczuła chęci wyjścia z lokalu. Wręcz przeciwnie, uznała, że to dobry żart. Poczuła radość i lekkość. Szybko odnalazła się wśród mnogości panów, witana przez nich serdecznie. Rozmawiała z nimi z elokwencją, jakby była stałą bywalczynią klubu.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Zielony groszek – 28

Zielony groszek pięknie pachniał. Wtórowała mu maciejka, a obok dumnie prężył się koperek… Wszędzie wokół było zielono i kwieciście. To była piękna wiosna. Nad przyrodą swe baczenie miało, jak co dzień, złote słońce, za którego ciepłe promienie wdzięczne były wszystkie rośliny. Każdy dzień wlewał nową otuchę w ich serca oraz siły witalne w ich „żyły”.

Autor: Jan Smuga

W dolinie – 62

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, kobieta układała rzeczy na półkach w szafie. Porządkowała wszystko z ogromną uwagą. Decydowała, co zostawić, a co usunąć. Wraz z porządkowaniem szafy, porządkowało się również jej własne wnętrze i uzdrawiało.

Autor: Danuta Majorkiewicz