Zielony groszek – 31

Zielony groszek pięknie pachniał. Wtórowała mu maciejka, a studentka ucząca się do egzaminów nawet tego nie zauważała. Skupiona na podręczniku była we własnym świecie. Mama i babcia przyglądały się jej z wielką troską i podsuwały co chwila smakołyki, na które też nie zwracała uwagi. Pocieszały się, że egzaminy niedługo się skończą i wtedy ich ukochana córka i wnuczka wróci do życia. Wróci do nich, do groszku, maciejki, zapachów i smaków warzyw i owoców ze starannie pielęgnowanego ogródka.

Autor: Ewa Damentka

Żar lał się z nieba – 6

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody. Dziarskim krokiem ruszył dalej, za znakami wybranego przez siebie szlaku. Niedługo potem spotkał pewną kobietę, która zwichnęła kostkę. Bez wahania udzielił jej pomocy i otoczył opieką. Spędził z nią dwa dni z czterodniowego wyjazdu. Po zakończeniu wyprawy przez długi czas utrzymywali kontakt jako przyjaciele z gór, a teraz są szczególną parą.

dla Daniela napisała Małgorzata

W dolinie – 66

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, matka szyła dla swej córki tancerki warstwową kloszową spódniczkę. Nazajutrz miała swój pierwszy występ na deskach teatru. Kobieta zastanawiała się, czy spodoba się córce, czy zdąży uszyć na czas i czy jej spódniczka będzie współgrała ze spódniczkami innych tancerek z zespołu. Zmęczona zasnęła i śniła, że wszystko jest w porządku.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Żar lał się z nieba – 5

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody i przeżył ją – po swojemu. Jej wspomnienie grzało go i dodawało sił, aż uznał że pora na kolejną męską życiową przygodę. Weszło mu to w nawyk i coraz większe wyznania stawiał sobie w codziennym życiu. Najważniejszym z nich było odkrycie, że nie musi się z nikim mierzyć i konkurować. Że żyje i pracuje dla przyjemności. Że jest wystarczająco dobry w tym, co robi i wystarczająco dobry taki, jaki jest. Zaczął szukać wystarczająco dobrych ludzi i wystarczająco dobrych zadań. Proza codzienności przestała być nudna. Życie stawało się nieustającą przygodą, którą spędzał tam, gdzie akurat miał ochotę.

dla Korfantego napisała Ewa Damentka

Zielony groszek – 30

Zielony groszek pięknie pachniał. Wtórowała mu maciejka, a w kuchni mnóstwo różnych gatunków warzyw dawało szerokie możliwości działania. Dobrze wyposażona kuchnia to raj dla osób, które chcą podziałać, przygotowując coś smacznego i często zdrowego.

Autor: Adam

Młoda kobieta – 236

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła, prostując plecy, do środka. Została miło i z radością przywitana przez obecne tam księżniczki. Klubowa atmosfera szybko udzieliła się młodej kobiecie, która wreszcie zaczęła akceptować samą siebie.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Żar lał się z nieba – 4

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody. Na górskim szlaku zauważył idącą z naprzeciwka blond piękność. Omiótł ją ciepłym spojrzeniem i zaproponował swoje towarzystwo w drodze do schroniska. Jak okazało się po krótkiej rozmowie, tego, z którego jakiś czas temu wyruszył na szlak. Rozmowa toczyła się wartko i szybko znaleźli się w schronisku. Był zadowolony, że szybko zmienił zdanie i cel wędrówki.

dla Daniela napisała Danuta Majorkiewicz

W dolinie – 65

W dolinie leżało ciche, senne miasteczko. Jego mieszkańcy spali, odpoczywając przed kolejnym pracowitym dniem. Rozświetlone było tylko jedno małe okienko na poddaszu. Wewnątrz, w jasnym pokoiku, siedziała dziewczyna przy biurku obłożonym książkami. Nazajutrz zdawała maturę. Wstała od biurka. Otworzyła okno. Przewietrzyła pokój, a wraz z nim wietrzyły się jej myśli i układały. Wkrótce zamknęła książki i poszła spać. Rano wstała i ze spokojem udała się na egzamin.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Żar lał się z nieba – 3

Żar lał się z nieba, gdy wędrujący górskim szlakiem mężczyzna przystanął na chwilę. Omiótł wzrokiem otoczenie, poprawił paski plecaka i pomyślał, że jest to odpowiednia pogoda i pora na przeżycie prawdziwie męskiej przygody. W związku z tym wsiadł do autobusu, który nieoczekiwanie pojawił się na górskim szlaku i zawiózł go do chłodnego lasu, gdzie można było usiąść na ławeczce. W pobliżu był stolik oraz rzeka. Mężczyzna zrobił sobie obiad i w spokoju go konsumował. Gdy skończył, zamknął oczy i słuchał szumu rzeki. Poczuł się bardzo lekko, więc się położył i zasnął. Śnił o wielkiej podróży dookoła świata. Po jakimś czasie zaczął padać deszcz. Mężczyzna wtedy pomyślał, że można wsiąść ponownie do autobusu i pojechać do domu na chłodny sok pomarańczowy.

Autor: Adam