Dziecko przeglądało książkę – 11

Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło ilustrację, na której znajdował się człowiek podobny do niego. Twarz postaci na obrazku wyglądała bardzo podobnie do jego własnej twarzy, którą widział w lustrze. Chłopczyk zastanawiał się, jakim cudem akurat jego postać znalazła się na tej grafice. Przecież ta książka została napisana w Stanach Zjednoczonych, a grafik również pochodził stamtąd. W Polsce miało miejsce jedynie tłumaczenie oraz druk wersji polskojęzycznej. Opisane pod ilustracją przygody były podobne do tych, jakie zaznał w jednym ze swoich snów. Poczuł się szczęśliwy i z niedowierzaniem czytał dalej. Ponownie przeżywał przygodę, która miała miejsce kilka dni temu, w czasie snu, kiedy jeszcze nie zaczął czytać tej książki. Miał wrażenie, jakby czytał kronikę własnego życia i poczuł się jak ktoś wyjątkowy.

dla Patrycji napisał AMK

Roztańczona brzózka – 65

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.

Pewnego razu wiatr nasilił się i brzózka swymi gałązkami dotykała wierzby rosnącej nad strumieniem przepływającym przez las. Obydwie miały długie, delikatne gałązki, wiec pieściły się wzajemnie i cieszyły ze swojego towarzystwa, bo miały uzdrawiające soki. Ptaki wiedziały o tym, więc dziobały korę i dla zdrowotności piły ich sok, a one cieszyły się, że dzięki nim ptaki wzmacniają swoją odporność.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Księżyc wyszedł zza chmur – 62

Księżyc wyszedł zza chmur i oświetlił stary zamek zbudowany na wysokim wzgórzu. W jego świetle można było wyraźnie obejrzeć całą budowlę oraz postać, która o północy pojawiła się na zamkowych murach.

Zadanie wykonane. Księżniczka, wyszedłszy o północy na zamkowe mury, przełamała lęk przed duchami, które podobno straszyły każdej nocy. Przekonawszy się, że nikt i nic nie straszy, roześmiała się lekko i swobodnie. Po czym wróciła do swojej komnaty i szybko zasnęła.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Dziecko przeglądało książkę – 10

Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło niezwykłą krainę, pełną zielonych łąk, lasów, rzek i ludzkich osad. Dziecko obserwowało łodzie płynące rzeką. Ludzi gotujących obiad i uprawiających pola, pastuszków wypasających krowy lub kozy, dzieci bawiące się na łące i puszczające latawce. Jeden z latawców zerwał się ze sznurka i poszybował wysoko, wysoko. Stawał się coraz większy i wkrótce prawie wypełnił całą stronę. Potem wyleciał z książki i upadł na podłogę tuż obok dziecka. Wzruszona mama wzięła go do ręki i przeczytała dziecku, co było na nim napisane – „Wesołej zabawy kochanie. Składaj literki, ucz się czytać a wkrótce będziesz przeżywać wspaniałe przygody i poznawać rozmaite światy. Witaj w krainie baśni”. Zdziwione dziecko wzięło latawiec do ręki, a mama przymknęła oczy i cichutko szepnęła: „dziękuję babciu”.

Autor: Ewa Damentka

Pewien smuteczek – 33

Pewien smuteczek postanowił dorosnąć, bo myślał, że wtedy otoczenie zacznie traktować go poważnie. Ponieważ nie wiedział, jak to zrobić, zaczął rozważać, myśleć i dociekać. Po zasięgnięciu informacji uznał, że można nie robić nic. Jest fajnie, bo jak się nic nie robi, to czas i tak płynie do przodu. Jego bieg z pewnością przyniesie coś nowego.

Autor: Adam

Dziecko przeglądało książkę – 9

Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło zdjęcie mamy i taty. Byli oni bohaterami kolejnej przygody. Z ogromną ciekawością czytało opowieść o nich i już wtedy, będąc małym chłopcem, postanowiło przeżyć podobną przygodę.

dla Patrycji napisała Danuta Majorkiewicz

Roztańczona brzózka – 64

Roztańczona brzózka rosła na leśnej polanie. Jej gałązki oraz listki szeleściły i migotały, wdzięcznie poruszając się pod wpływem lekkiego wiatru.

Pewnego razu, a było to wiosną, przyleciał kos i przepięknie śpiewał, nawołując towarzyszkę życia. Na pobliskie brzózki przyleciały kolejne ptaki – szpaki, drozdy, sikorki, cała ich rzesza. Wszystkie rozpoczęły godowe śpiewy, co zauważył wiatr. Delikatnie im wtórował i tak powstał ptasi chór z orkiestrą.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Młoda kobieta – 223

Młoda kobieta zatrzymała się i z wahaniem popatrzyła na szyld nowego lokalu – „Klub Anonimowych Księżniczek – Zapraszamy”. Rozejrzała się niepewnie. Nikt nie zwracał na nią uwagi, więc trochę śmielej otworzyła drzwi i weszła do sali wypełnionej muzyką i śpiewem. Odbywał się w niej konkurs karaoke. Posłuchała przez chwilę śpiewu ludzi, młodszych i starszych, i mimo swej nieśmiałości postanowiła też wziąć udział w tym konkursie. Po występie dumna z siebie wyszła z klubu z postanowieniem, że będzie brać udział w różnego rodzaju konkursach.

Autor: Danuta Majorkiewicz

Dziecko przeglądało książkę – 8

Dziecko przeglądało książkę z wypiekami na twarzy. Miała kolorowe obrazki i zawierała opisy niesamowitych przygód. Kiedy odwróciło kolejną kartkę, zobaczyło pomiędzy kartkami zasuszony liść. Zdziwił się. Po co liść w książce? „Tak się po prostu robi, żeby przechować jesienny liść” – dowiedział się od kogoś dorosłego.

Autor: Adam